Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Borusewicz: On chce, by "najwięksi" do niego dzwonili

2008-07-02 | Ostatnia aktualizacja: 16:52 | Komentarze: 0 | skomentuj
Prezydent chciał, żeby przywódcy UE do niego dzwonili?

Prezydent chciał, żeby przywódcy UE do niego dzwonili? Fot. fot. Igor Morye / Inne

Przeciwnicy prezydenta sięgają po coraz bardziej kontrowersyjne argumenty, które mają go nałonić, by podpisał traktat z Lizbony. Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz właśnie obwieścił, że Lech Kaczyński "wyostrzył" swoje stanowisko, by znaleźć się w centrum uwagi i dostawać telefony od "tych największych, najwyższych, od prezydentów i od premierów, bo na to się skarżył, że takich telefonów nie ma".

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Prezydent znalazł się jakby na marginesie tej dyskusji, która dotyczy przyszłości traktatu. Chciał znaleźć się w centrum uwagi. Chciał też, żeby Polska znalazła się w centrum uwagi, ale to jest niedobry pomysł, żeby się znalazła w centrum (...) takiej uwagi" - tłumaczył marszałek Senatu w radiu TOK FM.

Zdaniem Borusewicza, gdybyśmy poddali traktat pod referendum w Polsce, "to jego zwolennicy by wygrali". "To na pewno byłoby ze szkodą dla PiS-u" - uważa polityk Platformy Obywatelskiej.

BAR
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «