Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pokazali Kaczmarka w windzie zgodnie z prawem

2008-07-02 | Ostatnia aktualizacja: 16:52 | Komentarze: 0 | skomentuj
Prokurator Engelking nie będzie sądzony za ujawnienie podsłuchanych rozmów

Prokurator Engelking nie będzie sądzony za ujawnienie podsłuchanych rozmów Fot. Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

Prokurator Jerzy Engelking nie będzie sądzony za ujawnienie treści podsłuchanych rozmów byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, byłego szefa policji Konrada Kornatowskiego i ówczesnego szefa PZU Jaromira Netzla. Prokuratura uznała, że prawa nie naruszono. Ale w rozmowie z dziennikiem.pl Kaczmarek zapowiada, że najprawdopodobniej decyzję prokuratury zaskarży.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Engelking był zastępcą prokuratora generalnego, kiedy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. W sierpniu ubiegłego roku, po niespodziewanym odwołaniu Janusza Kaczmarka z funkcji ministra spraw wewnętrznych, poprowadził konferencję, na której tłumaczył dziennikarzom domniemane związki Kaczmarka z ujawnieniem ściśle tajnej operacji CBA w resorcie rolnictwa.

W trakcie tej konferencji Engelking pokazał zapisy z podsłuchanych rozmów Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla. Ujawnił też dziennikarzom taśmy wideo, na których widać, jak Kaczmarek w warszawskim hotelu Marriott wjeżdża windą na piętro, gdzie apartament wynajmuje biznesmen Ryszard Krauze. Prokurator ujawnił też imię żony Kaczmarka oraz zdradził, gdzie mieszkają.

I to ostatnie najbardziej rozzłościło Janusza Kaczmarka - na tyle, że złożył doniesienie do prokuratury. Ale Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie śledztwo umorzyła. Jej zdaniem, w postępowaniu Engelkinga jest brak "ustawowych znamion czynu zabronionego".

"Jako prawnik muszę się zapoznać z uzasadnieniem decyzji prokuratury" - mówi dziennikowi.pl Janusz Kaczmarek. "Jeśli wywód prawny wykaże, że można upubliczniać adresy zamieszkania, materiał dowodowy i operacyjny przed rozprawą sądową, to ja się odwoływał nie będę" - ironizuje.

Ujawniona akcja Centralnego Biura Antykorupcyjnego w resorcie rolnictwa i oskarżenia, które padały pod adresem ówczesnego wicepremiera Andrzeja Leppera, były bezpośrednim powodem rozpadu koalicji PiS-LPR-Samoobrona i wcześniejszych wyborów.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «