Sikorski: Dogadamy się z Amerykanami
Jeśli ktoś sądził, że nagły wyjazd szefa MSZ do Waszyngtonu sprawi, iż Amerykanie od razu w zamian za umieszczenie u nas wyrzutni rakiet zaoferują nam coś więcej niż dotąd, to się pomylił. Rozmowa Radosława Sikorskiego z sekretarz stanu USA Condoleezzą Rice o tarczy antyrakietowej nie przyniosła przełomu. Ale sam Sikorski jest dobrej myśli. Ma nadzieję, że do końca miesiąca uda się osiągnąć porozumienie. O ile Amerykanie zaakceptują naszą propozycję...
- Bez zgody na tarczę. Tusk odrzucił ofertę USA
- Czy USA mają alternatywę dla bazy w Polsce
- Schetyna: Fotyga zrobiła nam kłopot
- Prezydent nagrał Sikorskiego
- Amerykanie: A tarcza i tak powstanie
- Minister krytykuje własnego negocjatora za tarczę
- Prezydent odwołuje wyjazd, czeka na Sikorskiego
- PiS: Decyzja Tuska fatalna dla Polski
- Prezydent porozmawia z premierem o tarczy
- Sikorski z poufną misją w USA
- PO: Prezydent milczy, bo pokutuje
- Prezydent Obama przyjedzie do Polski
- Nie chcemy tarczy antyrakietowej
- Polacy nie chcą tarczy antyrakietowej
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wygląda jednak na to, że przynajmniej jedno się nie zmieniło. Condoleezza Rice nie przyleci 10 lipca do Polski. "Porozumienia nie ma, nie ma czego podpisywać, choć pani Rice jest mile widziana w Warszawie" - dyplomatycznie odpowiedział minister Sikorski na pytanie o tę wizytę.
Sikorski wyjaśniał, że podczas 35-minutowej rozmowy nastąpiło "wyjaśnienie stanowisk". Nie zdradził, co mówiła Condoleezza Rice, sam przekazał kilka wariantów rozmieszczenia amerykańskich rakiet Patriot w Polsce. To właśnie o te systemy obrony przeciwlotniczej rozbiły sie dotychczasowe negocjacje.
Minister spraw zagranicznych pogratulował rządom Czech i USA porozumienia w sprawie radaru, który ma być zainstalowany u naszych południowych sąsiadów. To kolejny element systemu tarczy antyrakietowej. Tak jak wyrzutnia rakiet, która miałaby byc zainstalowana u nas.
O co jeszcze gra Sikorski?
Być może o ponowne nawiązanie dialogu z Amerykanami po ostrym oświadczeniu premiera Tuska. Już w czwartek padło ze strony USA pierwsze ostrzeżenie. "W takim razie musimy szukać innej lokalizacji tarczy" - miał rzucić na zakończenie telefonicznej rozmowy z Donaldem Tuskiem wiceprezydent USA Dick Cheney, gdy dowiedział się o stawianych przez nasz rząd warunkach" - relacjonuje DZIENNIKOWI polityk z otoczenia premiera.
Osoba zbliżona do naszych negocjatorów uważa jednak, że to zdanie należy odbierać w kategoriach presji negocjacyjnej i nie można interpretować go jako zerwania rozmów. Ale eksperci są zaniepokojeni. "Rząd RP, odrzucając ofertę USA, rezygnuje z naprawdę wartościowego partnera, który by go chronił przed Rosją. To elementarny błąd" - przekonuje Edward Lutwak, amerykański historyk, doradca Republikanów.
Rice, Obama, McCain - z nimi porozmawia Sikorski
Szef naszej dyplomacji po rozmowie z Rice chce w Ameryce nawiązać też kontakt z osobami, które już za pół roku mogą decydować o amerykańskiej polityce. Plan wizyty przewiduje, że jeszcze dziś będzie telefonicznie rozmawiał z Barackiem Obamą, a jutro spotka się z Johnem McCainem. "Podczas wizyty w USA minister Sikorski ma istotne z punktu widzenia przyszłości tarczy spotkania z obecną i przyszłą administracją amerykańską. Rezultaty przekażemy po powrocie" - zapewnia Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!