Od USA chcieliśmy rakiet za 22 mld dolarów
Już po spotkaniu Donalda Tuska z Lechem Kaczyńskim. O czym rozmawiali? Jeszcze przed wejściem do Belwederu premier mówił dziennikarzom, że będzie usiłował uspokoić prezydenta w sprawie polsko-amerykańskich rozmów o tarczy antyrakietowej. Ale już po spotkaniu rozmawiać z mediami nie chciał. Wiadomo jednak czego szef rządu chciał od USA w zamian za tarczę. To rakiety Patriot za astronomiczną kwotę 22 mld dolarów.
- Czesi podpisali umowę i będą mieli radar
- Polska nie powinna żądać pieniędzy za tarczę
- USA zaczynają ustępować w sprawie tarczy
- Sikorski zwolni negocjatora tarczy
- Sikorski zdradza szczegóły misji w USA
- Rosja grozi Polsce bronią
- Komorowski: Nie śpieszmy się z tarczą
- Sejm pokłócił się o tarczę
- Tarcza do 15 lipca albo wcale
- Prezydent odwołuje wyjazd, czeka na Sikorskiego
- Tusk o byłym negocjatorze: Nielojalny i niedyskretny
- Amerykanin odniesie się do burzy wokół Sikorskiego
- Jak dla Polaków, to trzy razy drożej
- Prezydent porozmawia z premierem o tarczy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rakiety za tarczę
Polski rząd chciał od Amerykanów od 12 do 15 baterii tych rakiet - wynika z raportu ekspertów z USA, do ktorego dotarła PAP. Jednak Tusk milczy na ten temat. Nie wiadomo więc czy nadal obstaje przy żądaniu przekazania Polsce tylu baterii Patriotów. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który na początku tygodnia był w Waszyngtonie, mówił, że "nie rozmawiamy o miliardach dolarów".
Wiadomo, że George Bush chciał dać Polsce rakiety jedynie na zasadzie "rotacyjnego stacjonowania" - przez jeden miesiąc w każdym kwartale, ale tylko przez rok. Rząd Tuska odrzucił jednak tę ofertę jako niewystarczającą.
Według tvn24.pl polski rząd ograniczył już swoje żądania do zaledwie jednej baterii rakiet, wartej około 300 milionów dolarów, ale USA i tak nie chciały dać nam Patriotów na stałe.
Spotkanie u prezydenta
W środę najpierw minister Radosław Sikorski przez półtorej godziny zdawał premierowi Donaldowi Tuskowi relację z podróży do USA i z rozmów z Barackiem Obamą, Johnem McCainem i Condoleezzą Rice. Zwłaszcza od sekretarz stanu szef polskiej dyplomacji dostał zapewnienie, że w negocjacjach jest postęp.
Minister Sikorski uświadamiał Amerykanom i Amerykanie przyjęli do wiadomości, że warunki, które stawia Polska, powinny być spełnione. Bo nie może być tak, że tylko jedna strona, w tym przypadku USA, może forsować swoje stanowisko. Amerykanie nie powiedzieli "nie" polskim warunkom.
Donald Tusk mówi więc Lechowi Kaczyńskiemu, że sprawy idą w dobrym kierunku. W porównaniu do tego, z czym wrócił z USA polski negocjator Witold Waszczykowski, jest duży postęp. Ma to być zasługa ministra Radosława Sikorskiego.
"Wprowadzę prezydenta w obecny etap negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej. Wyjaśnię, czemu bezpieczeństwo Polski musi być na pierwszym miejscu" - powiedział przed spotkaniem z prezydentem Tusk. "Twarde stanowisko, jakie zaprezentował mój rząd, ma szanse przynieść rezultaty. Osobiście jestem przekonany, że w sprawie tarczy strona amerykańska zaczyna rozumieć powody, dla których tak mocno stawiamy kwestie polskiego bezpieczeństwa" - dodał. I stwierdził, że według niego motywację rządu powinien jeszcze zrozumieć prezydent.
"Ponieważ pan prezydent nigdy nie krył, że jest entuzjastą tarczy, więc chcę panu prezydentowi objaśnić, dlaczego warto w tej sytuacji tak twardo stawiać kwestie polskiego interesu i bezpieczeństwa" - tłumaczył premier.
Tusk milczy o szczegółach
Spotkanie z prezydentem trwało dwie godziny. Po jego zakończeniu premier nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Tuż po wyjściu Tuska do Belwederu przybyła minister Anna Fotyga, a zaraz po niej Michał Kamiński.
Jutro szef polskiej dyplomacji przedstawi stan negocjacji w Sejmie. Ale żeby nie upubliczniać szczegółów nie wystąpi na sesji plenarnej, ale podczas rozszerzonego konwentu seniorów. W jego skład wchodzą marszałek, wicemarszałkowie oraz przedstawiciele klubów i kół poselskich.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!