Napieralski: Chcę być szefem SLD
To koniec politycznych plotek o SLD. Startuję! - już oficjalnie zdradza swe plany DZIENNIKOWI Grzegorz Napieralski. Na czerwcowym kongresie Sojuszu sekretarz generalny tej partii wyzwie Wojciecha Olejniczaka i będzie z nim walczyć o fotel przewodniczącego.
- Czarzasty jątrzy w SLD
- Szmajdziński czarnym koniem kongresu SLD?
- Paradowska skarży TVP, bo nie pomaga SLD
- SLD skończy jak Zieloni 2004
- Powrót do szyldu SLD jest dość racjonalny
- Napieralski: Na naszych plecach weszli do parlamentu
- Rozłam z widokiem na rekonstrukcję
- Miller: Twarz Olejniczaka symbolem nieszczęścia
- Napieralski: Borowski zdradził lewicę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Chciałbym, by SLD miało silnego, konsekwentnego przewodniczącego" - tłumaczy DZIENNIKOWI Napieralski. I podkreśla, że jego głównym zadaniem jest przywrócenie godności działaczy SLD i wiary w zwycięstwo lewicy w Polsce.
Grzegorz Napieralski ruszy do walki z Olejniczakiem, który dotąd jako jedyny polityk SLD zapowiedział start w czerwcowych wyborach szefa partii. Sekretarz z pewnością wykorzysta niezadowolenie działaczy SLD, którzy oskarżają Olejniczaka nie tylko o przegranie wyborów, ale także o zmniejszenie wpływów lewicy. Koalicja LiD-u zdobyła dwa mandaty mniej niż w wyborach w 2005 r.
Do tego Napieralski włącza się do walki o przywództwo tuż po rozpadzie ukochanego pomysłu Olejniczaka - koalicji LiD. Bo z pomysłu szerokiej, lewicowej koalicji zrezygnowali nie tylko demokraci.pl, ale także SdPl Marka Borowskiego.
Liczy więc na to, że rozgoryczeni porażkami działacze partyjni dadzą jemu szansę, by odbudować SLD.
Kto jeszcze dołączy się do pojedynku o władzę w SLD? Część starych działaczy chce widzieć na fotelu szefa Jerzego Szmajdzińskiego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!