Ewa Sowińska podała się do dymisji
Rzecznik praw dziecka Ewa Sowińska odchodzi. Od dawna ostro krytykowana, już kilkanaście dni temu zastanawiała się głośno nad swoją dymisją. Teraz już wiadomo, że swoją funkcję będzie pełnić tylko do 30 czerwca. Sowińska złożyła rezygnację po spotkaniu z marszałkiem Sejmu, Bronisławem Komorowskim.
- Platforma ustrzeli rzecznik praw dziecka
- Sowińska: Geje mogą pracować w szkołach
- Sowińska dla Rydzyka zrobi wszystko
- Rzecznik Praw Obywatelskich broni Sowińskiej
- Sowińska chce zaskarżyć posłów PO
- Sowińska: In vitro nie jest ekologiczne
- Sowińska odchodzi, Rydzyk traci
- Sowińska będzie teraz leczyć dzieci
- Ewa Sowińska pogodzona z losem
- Rzecznika praw dziecka nie będzie
- Dwoje chętnych na miejsce Ewy Sowińskiej
- Wynajęci spece ratują twarz Sowińskiej
- PO: Sowińska jest rzecznikiem Radia Maryja
- Urodzę dziecko za pieniądze
- Sojusz wystawi Piekarską
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Marszałek tłumaczył, dlaczego Ewa Sowińska zdecydowała się jednak w końcu porzucić fotel rzecznika praw dziecka. Według niego, sprawa jej odejścia była i tak przesądzona, bo złożone w tej sprawie wnioski w Sejmie miały wystarczające poparcie. W dodatku głosowanie nad dalszym losem Sowińskiej musiałoby być poprzedzone debatą, a ona nie byłaby dla niej przyjemna. Zdaniem Komorowskiego, to wszystko oraz jego dwa spotkania z Sowińską doprowadziły do jej dymisji.
To tak naprawdę zaskoczenie, bo jeszcze kilka dni temu Ewa Sowińska straszyła, że pozwie do sądu posłów, którzy domagają się jej odwołania. Rzecznik praw dziecka i broniący jej PiS argumentowali, że bardzo złym zwyczajem byłoby przerwanie jej urzędowania w połowie kadencji.
Opozycja jednak nie mogła jej zapomnieć, że w jednym z wywiadów obiecała sprawdzić, czy teletubiś Tinky-Winky jest gejem, bo nosi damską torebkę. Dzięki temu pomysłowi Sowińska zajęła trzecie miejsce w zestawieniu idiotów roku jednego z publicystów opiniotwórczej amerykańskiej gazety "Washington Post".
To jednak nie wszystkie jej plany i działania, które budziły zdziwienie, a czasami nawet zażenowanie. Ewa Sowińska jako rzecznik praw dziecka wysłała list do papieża Benedykta XVI, broniąc jak lwica arcybiskupa Stanisława Wielgusa oskarżonego o współpracę z komunistyczną bezpieką.
Rzecznik zaproponowała też, by rejestrować w urzędach związki nieformalne, żeby dzieciom w takich rodzinach nie działa się krzywda. A jeszcze dziś rano w Radiu ZET przekonywała, że metoda zapłodnienia "in vitro" jest nieekologiczna.
Pytana przez dziennikarzy o te swoje pomysły tłumaczyła się przekłamaniami dziennikarzy. Jednak niezwykle rzadko się z nimi spotykała. Ewa Sowińska jak ognia unikała mediów, poza Radiem Maryja i Telewizją Trwam.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!