PO za karę zabierze prezydentowi pieniądze
Lech Kaczyński wetuje ustawy albo zapowiada, że ich nie podpisze. Co w odwecie robi Platforma Obywatelska? Grozi, że mocno obetnie budżet Kancelarii Prezydenta i innych instytucji, na których zależy PiS. Zapisze to w ustawie budżetowej, która jako jedyna nie może być zawetowana.
- PO zagląda do kieszeni prezydenta
- Prezydent chce milionów na kancelarię
- Koncert życzeń ministrów Tuska
- Panie ministrze, ta biedronka gryzie
- Niesiołowski: Słowa prezydenta to urojenia
- Koalicja wyrzuca ustawy Lecha Kaczyńskiego
- Prezydent: Sprawa wieśmaków jest śmieszna
- Palikot: Prezydent przesiadywał w toalecie
- Pierwszy jest Tusk, ale goni go Ziobro
- Tusk: Prezydent i szef SLD to "psuje"
- Rząd kiwa prezydenta: Krawczyk jedzie za granicę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Już we wczorajszym wywiadzie w "Przekroju" premier Donald Tusk zapowiadał, że cięcia budżetowe dotkną m.in. Krajową Radę Radiofonii i Telewizji czy Instytut Pamięci Narodowej. Ale na tym się nie skończy.
"Premierowi nie wypadało powiedzieć o Kancelarii Prezydenta, ale ją też czeka zaciśnięcie pasa" - mówi "Gazecie Wyborczej" jeden z liderów Platformy Obywatelskiej. A szef klubu parlamentarnego PO dodaje: "Na inwestycje i remonty kancelarii idzie kilkanaście milionów złotych rocznie".
Tę wypowiedź próbuje nieco łagodzić szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. "Cięcia będą dotyczyły całej administracji centralnej" - mówi. Jednak nie ulega wątpliwości, że przy okazji uchwalania budżetu na przyszły rok partia szefa rządu będzie się odgrywać na prezydencie i PiS.
Formalnie rząd samodzielnie nie może zmniejszyć budżetu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji czy Kancelarii Prezydenta. One bowiem, jako samodzielne instytucje, same przygotowują swoje plany dochodów i wydatków. Ale kiedy trafią one do Sejmu, wtedy posłowie już mogą je przycinać. I zapewne tak właśnie zrobią.
Potwierdza to posłanka Platformy Iwona Śledzińska-Katarasińska, która szefuje sejmowej komisji kultury. A właśnie ta komisja będzie opiniować budżet KRRiT. W zeszłym roku instytucja ta kosztowała podatników 17 milionów złotych.
Śledzińska-Katarasińska nie pozostawia złudzeń co do zamiarów PO. "Nie widzę powodu, żeby ciało nieskuteczne i niepotrzebne tyle kosztowało" - mówi "Gazecie Wyborczej".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!