Sikorski każe Krawczykowi siedzieć cicho
Po pierwsze - nie drażnić prezydenta, bo nie podpisał jeszcze wszystkich nominacji na nowych ambasadorów. Zasady tej trzymał się dotąd minister Radosław Sikorski. Ale złamał ją, występując w radiu, Andrzej Krawczyk, który ma zostać szefem polskiej ambasady na Słowacji. Minister nakazał mu więc zamilczeć - podaje TVP Info.
- Sikorski chce się przypodobać prezydentowi
- Koniec wojny szefa dyplomacji z prezydentem
- Paszkowski: Dobrze, że spór się skończył
- Sikorski mianuje prezydenckiego ambasadora
- Prezydent i szef MSZ zakopali topór wojenny
- Rząd kiwa prezydenta: Krawczyk jedzie za granicę
- Lisek: W polityce zagranicznej potrzebny kompromis
- Kaczyński przegrał starcie z Sikorskim
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prezydent postawił sprawę jasno - Krawczyk ambasadorem być nie może. Ale szef MSZ obszedł protest Lecha Kaczyńskiego i wyśle Krawczyka na Słowację, jednak nie jako ambasadora, ale pierwszego w historii naszej dyplomacji kierownika placówki.
Sikorski nie chciał jednak chwalić się taką decyzją i nie dziwi, że zdenerwował się, kiedy usłyszał w radiu komentarz Krawczyka na ten temat.
"W imieniu mojego kraju jest mi trochę smutno, że przyjedzie (na Słowację) kierownik placówki, wobec którego nie będzie zastosowana pełna procedura" - powiedział w RMF Andrzej Krawczyk.
Te słowa rozzłościły Sikorskiego. "Bo to była ewidentna złośliwość wobec prezydenta, który zapowiedział, że nie podpisze Krawczykowi nominacji ambasadorskiej. Minister za wszelką cenę próbuje wygasić konflikt z Kaczyńskim i takie wypowiedzi na pewno mu w tym nie pomagają" - mówi informator TVP Info.
I w efekcie Krawczyk dostał od Sikorskiego pisemny zakaz wypowiadania się w mediach.
Krawczyk to były współpracownik Lecha Kaczyńskiego. W lutym 2007 roku odszedł z kancelarii, oficjalnie z powodów osobistych. Ale wiadomo, że prawdziwym powodem było posądzenie o współpracę z tajnymi służbami PRL.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!