Umowa o tarczy podpisana
Umowa o instalacji w Polsce elementów tarczy antyrakietowej podpisana. W kancelarii premiera, w obecności premiera i prezydenta, podpisy pod tym historycznym dokumentem złożyli szefowie dyplomacji USA i Polski: Condoleezza Rice i Radosław Sikorski.
- Prezydent o tarczy: Osiągnąłem swój cel
- Zaskakujący sondaż w sprawie tarczy
- Patrioty dostaniemy już w przyszłym roku
- Politycy cieszą się z tarczy
- "Tarcza osłabi bezpieczeństwo Europy"
- Sądy nie ukarzą Amerykanów z Redzikowa
- Większość Polaków chce tarczy
- Umowę z USA podpiszemy u premiera
- Prezydent: Nie damy się zastraszyć
- Zobacz, jak działa tarcza antyrakietowa
- Małe złośliwości Tuska i Kaczyńskiego
- MSZ ujawnia wielką tajemnicę menu dla Rice
- Prezydent: Byłem ganiany po kilku piętrach
- Spór prezydenta z rządem o 54 schody
- Rosja obejrzy tarczę, jeśli pokaże swoje bazy
- Nie spieszmy się z ratyfikacją umowy o tarczy
- Szczegóły umowy z USA
- NATO: Żałosne groźby Rosji wobec Polski
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tarcza ma chronić terytorium USA, ich wojska oraz terytoria sojuszników z NATO przed atakiem rakietowym. W założeniu system ma zapewniać ochronę zarówno przed pociskami dalekiego zasięgu, jak i wystrzelonymi z mniejszych odległości.
W Polsce, w Redzikowie niedaleko Słupska, ma powstać baza 10 rakiet przechwytujących pociski dalekiego zasięgu wystrzelone w Azji. W Polsce będzie też stacjonować, prawdopodobnie koło Warszawy, garnizon z rakietami Patriot.
Polsko-amerykańskiej umowie w sprawie tarczy towarzyszy deklaracja współpracy strategicznej między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Premier Donald Tusk mówił w zeszłym tygodniu, że Amerykanie i Polacy zobowiązali się w niej do "ścisłej współpracy na wypadek zagrożenia ze strony trzeciej - militarnego i innego rodzaju".
Polsko-amerykańską umowę musi teraz zaakceptować parlament,a prezydent podpisać. Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nie przewiduje żadnych problemów z jej ratyfikacją w Sejmie. Nie widzi jednak również powodu, by ją przyspieszać.
"To jest umowa międzynarodowa, która będzie podlegała takim samym regułom, jak wszystkie inne, tym bardziej że jeszcze nie ma żadnego sygnału o tym, kiedy strona amerykańska zamierza dokończyć proces ratyfikacji, przez złożenie podpisu prezydenta" - wyjaśnił po rozmowie z sekretarz stanu USA Condoleezzą Rice.
Jego zdaniem, nie widać w tej sprawie "żadnego nerwowego pośpiechu po stronie amerykańskiej i byłoby źle, gdyby nerwowy pośpiech było można dostrzec po stronie polskiej".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!