Palikotowi grożą trzy lata więzienia za chama

Palikotowi grożą trzy lata więzienia za nazwanie prezydenta chamem Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne
Kontrowersyjny poseł Platformy, Janusz Palikot, może mieć poważne kłopoty. Warszawska prokuratura zdecydowała się rozpocząć śledztwo dotyczące jego wypowiedzi z lipca. Poseł oświadczył wówczas, że uważa prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama. Za znieważenie głowy państwa może trafić do więzienia na trzy lata.
- PO wstawia projekty Palikota do Sejmu
- Palikot spowiadał się przed prokuratorem
- Prezydent: Niech sąd zbada słowa Palikota
- Palikot o "chamie": Nazwałem rzecz po imieniu
- Urzędnicy boją się ukarać posła Palikota
- Palikot pod specjalnym nadzorem Platformy
- Palikot nie dostał kary za kryptogejów w PiS
- Za "spieprzaj dziadu" dostanie trzy lata?
- Palikot: Jeśli już obrażam, to sam
- Palikot dostał zlecenie na prezydenta?
- Prokuratura zajmie się "chamem" Palikota
- Palikot: Uważam prezydenta za chama
- Palikot rozdaje koty i whisky
- Palikot: Prezydent przesiadywał w toalecie
- Palikot stawia warunki prezydentowi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Postępowanie toczy się w sprawie. Nikomu dotychczas nie postawiono zarzutów" - tłumaczy rzeczniczka warszawskiej prokuratury, Katarzyna Szeska.
Janusz Palikot w rozmowie z TVN 24 komentował publikację DZIENNIKA, dotyczącą rozmowy prezydenta Kaczyńskiego i szefa MSZ Radosława Sikorskiego w sprawie tarczy antyrakietowej.
Dziennik przytoczył fragmenty tajnej rozmowy z 4 lipca w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent miał pytać Sikorskiego m.in. czy to on tłumaczył telefoniczną rozmowę Tuska z wiceprezydentem USA Dickiem Cheney'em. Dopytywał się też, czy Sikorski zna Rona Asmusa, prominentnego polityka amerykańskich demokratów.
DZIENNIK napisał także o wymianie zdań między Sikorskim a szefową Kancelarii Prezydenta Anną Fotygą, podczas której minister spraw zagranicznych miał powiedzieć: "Można być prezydentem, ale można być też chamem".
"Uważam prezydenta Lecha Kaczyńskiego za chama. Rzeczywiście jego wypowiedzi, które przytacza <Dziennik>, dotyczące sposobu protokołowania spotkania z ministrem spraw zagranicznych, są chamskie i one go kompletnie dyskredytują jako prezydenta tego kraju" - powiedział w TVN 24 Janusz Palikot.
To kolejne śledztwo, które jest efektem kontrowersyjnych wypowiedzi polityka PO. Niedawno lubelska prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące wpisu na blogu Palikota. Poseł pytał się, czy prawdą jest, że prezydent Lech Kaczyński ma problemy z alkoholem.
Prokuratura stwierdziła, że czyn Palikota może być uznany tylko za przestępstwo pomówienia, które jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Pełnomocnik prezydenta złożył zażalenie na decyzję prokuratury; rozpatrzy je lubelski sąd.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!