Premier przyjechał do żołnierzy w Afganistanie
Donald Tusk przyjechał do Afganistanu. Samolot z premierem i ministrem obrony, Bogdanem Klichem wylądował w Kabulu. Tusk dziś spotkał się z dowódcami NATO-wskich sił ISAF. Na jutro natomiast zaplanowane jest spotkanie z polskimi żołnierzami. Dwa dni temu od wybuchu miny-pułapki zginęło tam trzech naszych wojskowych. Czwarty jest ciężko ranny.
- Polscy żołnierze dostaną pojazdy z Afryki
- Szpieg z Polski wyśledzi talibów
- Polski patrol ostrzelany w Afganistanie
- Talibowie chcieli zabić premiera
- Premier: Trzeba skończyć z weryfikacją WSI
- 40 tysięcy dolarów za głowę terrorysty
- Polacy nie nadają się na żołnierzy
- Polacy zaatakowani w Afganistanie
- Schwytali zabójców polskich żołnierzy
- W Afganistanie zaczyna się dla Polaków piekło
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dokładny plan pobytu Tuska w wojskowych bazach w Afganistanie jest tajny. Sytuacja w tym kraju jest ostatnio bardzo niebezpieczna.
Talibowie coraz częściej atakują oddziały NATO - kilka dni temu w strzelaninie z silnie uzbrojonymi terrorystami zginęło kilkunastu zachodnich żołnierzy. Także nasze patrole są ostrzeliwane.
"Wrzesień-październik 2008 roku to najtrudniejszy czas dla polskiego kontyngentu" - uważa szef ministerstwa obrony narodowej, Bogdan Klich. - "Teraz jest najtrudniejszy moment w historii naszego pobytu w Afganistanie. Wiedzą o tym także przeciwnicy, wiedzą że przegrupowujemy siły, że sprzęt jest w ruchu, że wojsko jest w ruchu" - wyjaśnił minister.
Zdaniem szefa MON, niezwykle ważna będzie w najbliższym czasie dobra praca naszego wywiadu i rozpoznania, tak aby nasi żołnierze byli dobrze przygotowani na wszelkie zagrożenia.
"Odesłanie przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego nowelizacji ustawy o WSI może sprawić, że ci, którzy pełnią obowiązki w Afganistanie chroniąc naszych żołnierzy, będą musieli z końcem września odejść ze służby" - ostrzegł Klich.
Jego zdaniem, odejście ze służby grupy oficerów i żołnierzy, którzy zabezpieczają polski kontyngent, spowoduje paraliż naszych służb w Iraku i Afganistanie. "Ryzyko jest ogromne, paraliż naszych służb może spowodować dodatkowe ofiary" - uważa minister.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!