Tusk poleciał do Afganistanu dla poklasku
"Śmieszy mnie premier lecący do Afganistanu, żeby sfotografować się w kamizelce kuloodpornej i zdobyć parę punktów PR-owskich" - tak z wizyty premiera w Afganistanie kpi w Radiu Zet prezydencki minister, Piotr Kownacki.
- Premier: Trzeba skończyć z weryfikacją WSI
- Błyskotliwa kariera człowieka Kaczyńskiego
- Dlaczego pilot odmówił prezydentowi
- Klich: Nawet prezydent musi słuchać pilota
- Kaczyński doleciał, ale do Azerbejdżanu
- Talibowie chcieli zabić premiera
- "Odznaczenie pilota to nie polityczna gra"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To bardzo prawdziwe. To była bardzo kosztowna konferencja prasowa" - wtórował mu Karol Karski z PiS, były wiceminister spraw zagranicznych. Obaj politycy twierdzą, że wizyta premiera w Afganistanie całkowicie różni się od wyjazdów zagranicznych Lecha Kaczyńskiego. Według nich, prezydent poleciał do Tbilisi by pomóc Gruzji, a nie zdobywać poparcie społeczeństwa.
Kownacki twierdzi też, że pilot prezydenckiego samolotu, który nie chciał lądować w Tbilisi, to "zwykły tchórz", który naraził prezydentów na niebezpieczną podróż samochodami. A szef MON, który pochwalił pilota za tę decyzję, powinien natychmiast podać się do dymisji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!