"Prezydent nigdy nie poleci rejsowym samolotem"
Prezydenta nie zobaczymy w samolocie rejsowym. Tak jak większości prezydentów państw europejskich - zapewnił w radiu RMF FM Władysław Stasiak, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dodał, że cierpiał, gdy widział, jak służby przez trzy miesiące zajmowały się załatwianiem zgody na to, by na lotnisku premier Donald Tusk nie musiał zdejmować butów.
- Stasiak: Od satelity bardziej niebezpieczne są polskie drogi
- Stasiak: To ja poinformowałem prezydenta o satelicie
- Jak Tusk do Busha poleciał
- Alarm bombowy w samolocie Tuska
- Prezydent nie miał czym lecieć na Węgry
- Wątpliwe oszczędności, stracony czas
- Loty premiera będą utajnione
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Argument o oszczędnościach wynikających z przelotu premiera rejsowym samolotem szef BBN zbył żartem: "Ile łyżeczek dałoby się jeszcze dzięki temu wyprodukować?". "To są trochę takie argumenty, o jakich mówił Zenon Laskowik w 1980 roku, stając przeciwko przestojom w pracy" - dodał. I przekonywał, że tak naprawdę loty rządowym samolotem są - wbrew pozorom - tańsze.
"Cierpię, widząc polskie służby, które przez trzy miesiące muszą negocjować, żeby pan premier nie musiał zdejmować butów na lotnisku" - mówił Stasiak, upierając się przy tym, że latanie samolotem rządowym jest znacznie prostsze, głównie z powodów proceduralnych. Szef BBN zapewnił, że prezydent Lech Kaczyński nigdy nie poleci z oficjalną wizytą rejsowym samolotem.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!