"Też miałem bogatych dziadków, a niczego nie chcę"
Zróbmy referendum - niech Polacy powiedzą, czy godzą się na oddanie majątku spadkobiercom żydowskich właścicieli. Tak Jarosław Kaczyński widzi rozwiązanie sprawy roszczeń potomków polskich Żydów. Premier Donald Tusk w czasie wizyty w USA obiecał środowiskom żydowskim, że jeszcze w tym roku załatwi tę kwestię.
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były premier bardzo sceptycznie patrzy na plany rządu. "Jeśli chodziłoby o odszkodowania, to byłoby to tak: biedni Polacy, a dokładnie potomkowie biednych Polaków, mają zapłacić potomkom bogatych Polaków" - tłumaczy Jarosław Kaczyński. I podkreśla, że w takim wypadku najlepiej rozpisać referendum i zapytać o zdanie społeczeństwo.
Jarosław Kaczyński przekonuje, że po 1939 roku runęła w Polsce cała struktura społeczna, a jej odtworzenie jest prawie niemożliwe. To samo dotyczy skomplikowanych spraw własności pożydowskiego mienia na terenie Polski.
"To jest tak: ktoś miał bogatych dziadków i dzisiaj się czegoś od podatnika polskiego domaga. Do tego to się w istocie sprowadza. Ja też miałem bogatych dziadków i niczego się nie domagam" - podkreśla prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Jarosław Kaczyński odniósł się w ten sposób do obietnicy złożonej przez premiera Donalda Tuska w Stanach Zjednoczonych. Szef rządu zadeklarował, że do końca tego roku jego gabinet rozwiąże problem zwrotu majątków pożydowskich lub wypłaty odszkodowań.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!