Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Prokuratorzy nie chcieli ujawniać afery Sawickiej

2008-03-13 | Ostatnia aktualizacja: 17:22 | Komentarze: 0 | skomentuj
Ujawnienie przez CBA afery posłanki Sawickiej było częścią kampanii wyborczej PiS

Ujawnienie przez CBA afery posłanki Sawickiej było częścią kampanii wyborczej PiS Fot. Michal Rozbicki / Inne

Mimo zapewnień, nie dobro śledztwa, a kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości zdecydowało o ujawnieniu materiałów mających dowieść, że była posłanka PO Beata Sawicka przyjęła 50 tysięcy złotych łapówki - ustalił RMF. Gdy prokuratorzy prowadzący sprawę powiedzieli "nie", zgodę na upublicznienie materiałów wydał sam Zbigniew Ziobro.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tuż przed wyborami, na konferencji prasowej pokazano nagrania audio i wideo, na których była posłanka Platformy Obywatelskiej Beata Sawicka miała przyjąć od agenta CBA 50 tysięcy złotych łapówki. Opozycja oskarżyła PiS o celową agitację wyborczą. Szef CBA Mariusz Kamiński bronił się, że tego wymagało dobro śledztwa.

To nieprawda - twierdzą dziennikarze śledczy RMF. Ustalili oni, że kilka dni przed planowaną konferencją CBA w poznańskiej prokuraturze pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego z Warszawy. Zasugerowali prokuraturom, aby ujawnili część materiałów operacyjnych.

Te fakty potwierdził reporterom radia RMF FM prokurator Andrzej Laskowski z oddziału Prokuratury Krajowej w Poznaniu. "Prokurator referent, także przy moim udziale i przy udziale naczelnika i innych prokuratorów - zgodnie nie udzieliliśmy zgody na upublicznienie tego rodzaju materiałów" - mówi Laskowski.

Wtedy zgodę wydał prokurator najwyższego szczebla, czyli Zbigniew Ziobro - twierdzi RMF. "Jeśli to prawda, to świadczy to o tym, że tak naprawdę podłożem całej akcji była polityka i zbliżające się wybory, a nie chęć rzetelnego zbadania całej sprawy" - skomentował te informacje poseł Platformy Obywatelskiej Paweł Graś.

Czy wydanie zgody na upublicznienie materiałów przez prokuratora generalnego mimo sprzeciwu prokuratora prowadzącego, czyli gospodarza śledztwa, to przekroczenie uprawnień, czy nie - pytają dziennikarze RMF?

Prokuratorzy sprawdzają teraz, czy ujawnienie materiałów nie zaszkodziło dobru śledztwa. Pokazując publicznie materiały, CBA podało na tacy podejrzanym, co na nich ma prokuratura, a to mogło pomóc w ustaleniu wersji zeznań i utrudnić postępowanie - zauważa RMF.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «