Polak pojedna Serbię z Europą
Unia Europejska powierza Polakowi jedną z najdelikatniejszych misji dyplomatycznych ostatnich lat. W czwartek przewodniczący komisji spraw zagranicznych europarlamentu Jacek Saryusz-Wolski leci do Belgradu, by doprowadzić do pojednania Serbii i zjednoczonej Europy - pisze DZIENNIK.
- "Kosowo to Serbia" w Indian Wells
- Żal do Europy zmienił się w nienawiść
- Serbia o krok od Europy
- Zachód musi wziąć odpowiedzialność za Kosowo
- Serbowie z Kosowa budują własną republikę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To będzie pierwsza wizyta przedstawiciela Unii w serbskiej stolicy od czasu uznania przez większość państw zachodnich niepodległości Kosowa. I zapowiada się sukces. Wiadomo już bowiem, że Saryusza-Wolskiego przyjmie szef serbskiej dyplomacji i przewodniczący parlamentu. Dziś zaproszenie dla Polaka może też wysłać premier Vojislaw Kostunica.
Najważniejsze misje dyplomatyczne Unii to domena wysokiego przedstawiciela Wspólnoty za granicą, Javiera Solany. Ale nie tym razem. Serbowie zbyt dobrze pamiętają rolę Hiszpana jako sekretarza generalnego NATO w organizowaniu przez Sojusz bombardowań ich kraju przed dziewięcioma laty. "Jeśli ktoś tam powinien przetrzeć szlak, to Polak, a nie Francuz czy Niemiec" - przyznaje DZIENNIKOWI sam Saryusz-Wolski.
Do Belgradu uda się z dwoma scenariuszami: izolacji w regionie, który w perspektywie kilku lat będzie należał do Unii, czy szybkiej integracji. "Jadę z pytaniem do Serbów, który z tych scenariuszy wybierają" - zdradza szef komisji spraw zagranicznych. Jego zdaniem Bruksela jest gotowa podpisać z Belgradem układ o stowarzyszeniu, dzięki któremu Serbowie mogliby jeździć po Wspólnocie bez wiz, a także korzystać z funduszy pomocowych. Jeśli Serbia dołożyłaby odpowiednich starań, w ciągu 2-3 lat mogłyby rozpocząć się rokowania o przystąpieniu kraju do Unii.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!