Wałęsa: Celowo nazwałem prezydenta durniem
Lech Wałęsa najwyraźniej nie chce polubownie zakończyć sprawy nazwania Lecha Kaczyńskiego durniem. Były prezydent powiedział radiu RMF, że mocnego słowa użył jak najbardziej świadomie, by jego następcę zbadali lekarze.
- "Wałęsa na krzyż przysięgał współpracę z SB"
- Można mówić, że "mamy durnia za prezydenta"
- Można wulgarnie obrażać prezydenta?
- Wałęsa nie chce odwołać "durnia"
- Wałęsa nie przeprosi Kaczyńskiego za "durnia"
- Wałęsa o prezydencie Kaczyńskim: "S-syn"
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na pytanie reportera RMF o finał afery wywołanej ostrą wypowiedzią noblista rzucił: "Finał to badania lekarskie. Trzeba będzie to medycznie sprawdzić". Zapewne Wałęsie chodzi o badania psychiatryczne, bo jego wypowiedź sprzed roku brzmiała: "Mamy durnia za prezydenta".
Choć prokuratura wszczęła po tej wypowiedzi śledztwo w sprawie znieważenia głowy państwa, postępowanie niedawno umorzono. Prezydent Kaczyński nie zamierza jednak odpuścić. Złożył zażalenie na wstrzymanie śledztwa.
Prezydentowi nie podoba się podobno uzasadnienie prokuratorów. Napisali bowiem, że nazwanie Kaczyńskiego durniem należy odbierać jako "wysoce emocjonalną wypowiedź polityka". Spore znaczenie miał też fakt, że Lech Wałęsa - w opinii prokuratorskiej - to człowiek legenda. Śledczy uważają, że z tego wynika jego większe prawo do wypowiadania podobnych ocen.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!