Prezes Trybunału jest oburzony wypowiedzią Kaczyńskiego. "Widziałem ten program, w którym obcesowo i z lekkością Kaczyński nazwał Wałęsę tak, jak go nazwał. Z punktu widzenia prawa oczywiście nie mógł tego zrobić" - oświadczył Stępień w Radiu TOK FM.

Dodał, że Wałęsa był sam na sam z totalitaryzmem, w straszliwej opresji. "On na pewno był w sytuacji opresyjnej i się z niej wyzwolił, i to jest piękno życia człowieka, to jest jego heroizm, który nie bierze się z prostego życia, bierze się ze skomplikowanego życia" - powiedział.

Chodzi o zeszłotygodniową wypowiedź Kaczyńskiego dla telewizji Polsat. Prezydent powiedział wprost - w odpowiedzi na pytanie dziennikarki - że Lech Wałęsa był agentem o pseudonimie Bolek. Tłumaczył przy tym, że przygotowywana przez historyków IPN najnowsza książka o Wałęsie pokazuje "prawdę" o niektórych fragmentach jego życia. Mają się w niej znaleźć nieznane dotychczas dokumenty o Wałęsie z początku lat 70. na temat jego rzekomych kontaktów z SB.

Wypowiedzią Kaczyńskiego oburzony jest oczywiście także Wałęsa. Wysłał do urzędującego prezydenta list, w którym domaga się przeprosin. Jeśli ich nie usłyszy, zapowiada pozew do sądu.