Książka o Wałęsie wywołała wojnę w IPN
Najnowsza książka o Lechu Wałęsie, w której historycy IPN zarzucają byłemu prezydentowi współpracę z komunistyczną bezpieką, podzieliła kierownictwo Instytutu. Przeciwko publikacji oficjalnie wystąpiła wiceprezes IPN, Maria Dmochowska. "Protestuję przeciwko tej książce. Czasy inkwizycji już się skończyły" - mówi "Newsweekowi" Dmochowska. I dodaje, iż nie jest wykluczone, że odejdzie z IPN.
- Krzyczą przed domem Wałęsy: Bolek zdrajca
- Lech Kaczyński: Wałęsa był "Bolkiem"
- Kurski: Wałęsa mnie fascynował
- Wałęsa przyznał się związkowcom, że donosił
- Wałęsa: Chcieli mnie porwać i otruć
- Lewica: Bezprawne nagrody prezesa IPN
- Wałęsa: To tchórze o małych móżdżkach
- "Wałęsa uważa, że wszystkich ogra"
- "Pożyczyłem teczkę, bo miałem ochotę"
- Prezes IPN: Wałęsa był "Bolkiem"
- Wałęsa i Kaczyński jak... rodzina patologiczna
- Polacy nie są jeszcze gotowi zmierzyć się z historią
- Prezes IPN: Niech biskup najpierw przeczyta książkę
- Wałęsa: Pozwę Kaczyńskiego o milion euro
- Prezes Trybunału: Kaczyński złamał prawo
- Wałęsa o Kaczyńskim: Nędznik, obłudnik
- Co IPN ujawnił w książce o Wałęsie
- Wałęsa: IPN boi się prawdy
- Co napisali historycy IPN o "Bolku"
- Niespodziewane spotkanie Wałęsy z szefem IPN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak dowiedział się "Newsweek", Dmochowska napisała dziś dwa listy. Pierwszy - do Lecha Wałęsy. Wiceszefowa IPN odcina się w nim od decyzji swego szefa Janusza Kurtyki, który zdecydował się na publikację kontrowersyjnej książki.
Drugi list skierowała do samego Kurtyki. Według informacji "Newsweeka", wiceprezes protestuje w nim przeciwko publikacji Cenckiewicza i Gontarczyka oraz kwestionuje historyczną wartość ich książki. Sama już książkę przeczytała - jako jedna z pierwszych osób otrzymała maszynopis.
W rozmowie z "Newsweekiem" Dmochowska potwierdza, że protestuje przeciwko publikowaniu książki o Wałęsie pod szyldem IPN. "Te listy to mój gest Rejtana" - mówi. "Nie wolno tego, cośmy przeżyli, wykorzystywać do nagonki. Nie wolno do nagonki wykorzystywać historii Lecha. Protestuję przeciwko tej książce. Czasy inkwizycji już się skończyły" - dodaje.
Czy Dmochowska odejdzie z IPN? "Newsweekowi" mówi, że decyzja należy do Kurtyki. Niedawno prezes IPN powołał na swego nowego zastępcę doktora Franciszka Gryciuka. "Sądzę, że prezes Kurtyka spodziewa się mojej dymisji i stąd ta nominacja" - mówi "Newsweekowi" wiceprezes. "Zamierzałam się podać do dymisji, ale na razie tego nie zrobię. Na razie tylko protestuję" - dodaje.
Dmochowska od lat 70. działała w opozycji. Wcześniej, w czasie II wojny światowej, należała do Armii Krajowej. Została posłanką "Solidarności" w wyborach w 1989 roku, a potem związana była z Unią Demokratyczną. Na wiceprezesa IPN powołał ją sam Janusz Kurtyka.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!