Niespodziewane spotkanie Wałęsy z szefem IPN
Wałęsa mówił, prezes IPN słuchał z kamienną twarzą. Organizatorzy konferencji "Pamięć po komunizmie" nie spodziewali się, że wzbudzi ona takie zainteresowanie. Ale nie mogli przewidzieć, że były prezydent spotka się z Januszem Kurtyką zaledwie kilka godzin po tym, jak szef IPN wyznał, że też uważa, że Wałęsa był agentem SB "Bolkiem". Czekano na spięcie...
- O Wałęsie jako "Bolku" wiem od 18 lat
- Wałęsa jako "Bolek" dostał 13 tys. złotych
- "Wałęsa uważa, że wszystkich ogra"
- "Pożyczyłem teczkę, bo miałem ochotę"
- Co historycy IPN napisali o Lechu Wałęsie
- Friszke: Same esbeckie dokumenty, to za mało
- Prezes IPN: Wałęsa był "Bolkiem"
- "Jest taśma. Wałęsa mówi tam: pracowałem dla SB"
- Wałęsa: Filmowali mnie nagiego w sypialni
- Były stoczniowiec: Wałęsa na mnie donosił
- Autorzy książki IPN: Wałęsa ma dwie różne twarze
- Co IPN ujawnił w książce o Wałęsie
- Wałęsa: To tchórze o małych móżdżkach
- Polacy nie są jeszcze gotowi zmierzyć się z historią
- Książka o Wałęsie wywołała wojnę w IPN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Każdy z Was może być Bolkiem, ale tego wam nie życzę" - mówił Wałęsa, stojąc naprzeciwko siedzącego w pierwszym rzędzie prezesa IPN. Szef instytutu oglądał czubki butów. Ale były prezydent niejeden raz nawiązywał do ostatnich oskarżeń o agenturalną przeszłość.
"Mówiłem w stoczni: przynieśliście mnie na rękach, a będziecie rzucać kamieniami" - rzucił Wałęsa. Ale Janusz Kurtyka nie dał się sprowokować. Nawet gdy były prezydent mówił: "dobrze, że wybraliśmy bliźniaki, nie pięcioraczki", Janusz Kurtyka zachowywał kamienną twarz. Mimo że roześmiała się siedząca obok niego zastępczyni Maria Dmochowska. Ta sama, która kilka dni temu zaprotestowała przeciwko wydaniu książki o Wałęsie.
Kurtyka wszedł do sali, w której odbywała się konferencja w ostatnim momencie. Panowie unikali swojego wzroku i nie podali sobie ręki. Szef IPN twierdził później, że nie było okazji...
Dziś rano w radiu RMF FM Janusz Kurtyka stwierdził, że IPN bierze pełną odpowiedzialność za treść książki Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza. Stwierdził też, że podpisuje się pod tezami, że Wałęsa był "Bolkiem" i brał za współpracę z SB pieniądze. A Wałęsa niezmiennie twierdzi, że wszystkie rewelacje historyków IPN to kłamstwa, za które odpowiedzą przed sądem.
Janusz Kurtyka także wygłosił kilka słów na konferencji. Referat pod bardzo aktualnym tytułem: "Jak prowadzić badania nad historią komunizmu w Polsce". Byłego prezydenta jednak już nie było.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!