Posłowie PiS mają ubaw. W Sejmie pokazali film nakręcony - jak twierdzą - dzisiaj w południe. Widać na nim zamkniętą bramę wejściową na boisko, uszkodzoną murawę i worki z materiałami budowlanymi. To nowy kompleks sportowy dla młodzieży w podkarpackich Izdebkach. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że oficjalnie boisko działa. 1 czerwca uroczyście otworzył je Donald Tusk.

Dlaczego zatem obiekt jest teraz zamknięty na cztery spusty? Jak tłumaczy wójt Izdebek Antoni Gromala, otwarcie boiska było symboliczne ze względu na Dzień Dziecka. Do tego gminę akurat odwiedzał premier, więc dobrze było się czymś pochwalić.

Ale tuż po wyjeździe Tuska boisko zamknięto, bo odbiór techniczny zaplanowano dopiero na 20 czerwca, czyli na dzisiaj. Ale czy tego terminu uda się dotrzymać? Jak mówi wójt - na miejscu wciąż pracuje komisja ds. odbioru technicznego, która sprawdza atesty i dokumenty.

Była minister sportu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego Elżbieta Jakubiak jest oburzona. "Mówimy o otwieraniu boisk, które nie działają. Tego nie wolno robić, bo tak się kompromituje władze rządowe" - powiedziała Jakubiak. "Wójt miał dobre intencje, chciał dobrze dla swoich mieszkańców, ale nie wolno wójta namawiać, by malował trawę, bo te czasy się już skończyły" - dodała.

Poseł Mariusz Błaszczak ironizował: "Cud się stał, bo premier Tusk był w Izdebkach, boisko zostało otwarte, tylko cud był bardzo krótki, premier wyjechał i boisko zostało zamknięte. To przypomina mi minione czasy PRL-u" - powiedział Błaszczak.

Bosiko w Izdebkach powstało w ramach rządowego programu "Moje boisko - Orlik 2012", który zakłada rozbudowę infrastruktury sportowej, szczególnie boisk, przeznaczonych do masowego użytku i zarządzanych przez samorządy. W sumie do 2012 roku, za pieniądze z budżetu państwa, samorządów województw i samorządów gmin, ma powstać około 2 tysięcy obiektów sportowych.