"Na taśmie Wałęsa się nie przyznaje"
Było nagranie ze spotkania w 1979 roku, ale Lech Wałęsa nie mówi na nim o współpracy z SB. Tak twierdzi marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. O istnieniu taśmy powiedział dziennikowi.pl były opozycjonista, Andrzej Bulc, który sam ją nagrał. Potem oddał Borusewiczowi. "Przekazałem ją paryskiemu czasopismu Kontakt" - zdradza dziś marszałek Senatu.
- Kurski: Ręce precz od IPN
- Oto, co mówił Wałęsa na taśmie
- Impreza u Wałęsy w cieniu "Bolka"
- Książka o Wałęsie wraca 4 lipca
- Kaczyński: Widziałem oryginały donosów "Bolka"
- Wałęsa opowie o "Bolku" w TVP
- Frasyniuk: SB twierdziła, że jestem pedofilem
- Dostałem taśmę, ale nie z wyznaniem Wałęsy
- "Kaczyński dawał gospodarkę za Wałęsę"
- Borusewicz do wrogów Wałęsy: Czemu milczeliście
- Wałęsa nie będzie się tłumaczył w TVP
- Co napisali historycy IPN o "Bolku"
- "Borusewicz kłamie, Wałęsa mówił, co robił z SB"
- Były esbek: Wałęsa nie był agentem
- "SB a Lech Wałęsa" bije rekordy na Allegro
- "Nagrałem Wałęsę, który przyznaje się do współpracy z SB"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Słowo przeciwko słowu. Andrzej Bulc mówił dziennikowi.pl, że Wałęsa na spotkaniu opozycjonistów w 1979 roku - chcieli oni nagrać i spisać swoje wspomnienia ze strajków w 1970 roku - przyznał, że po tamtych strajkach wezwano go do SB. Pokazywano zdjęcia, a on rozpoznawał na nich kolegów. Na stwierdzenie, że "podp... kolegów", miał odpowiedzieć, że był młody.
Te słowa Wałęsy - według Bulca - zostały nagrane.
Ale Bogdan Borusewicz, któremu Bulc oddał taśmę z nagraniem, mówi, że było inaczej. Relację Wałęsy rzeczywiście nagrano, ale na taśmie "Lech Wałęsa nie mówi o współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL" - powiedział dziennikarzom marszałek Senatu. I dodaje, że w ogóle nie było na taśmie wyznania, o którym wspominał Bulc.
Co więcej, Borusewicz twierdzi, że Bulc przyznał, że nie nagrał tego fragmentu rozmowy, bo... taśma się skończyła.
Najprościej byłoby nagranie ujawnić. Ale do tego droga daleka. Bo marszałek Borusewicz już go nie ma. Jak dziś powiedział, przekazał je paryskiemu czasopismu "Kontakt", które relację Wałęsy o strajkach 1970 roku wydrukowało.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!