Kandydat PiS do Senatu pokonał Macieja Lewickiego z PO i Marka Jurka, byłego marszałka Sejmu. Choć do urn poszło zaledwie 12,2 procent wyborców, prezes PiS zwraca uwagę, że ludzie głosowali na Stanisława Zająca, bo mieli dość nieudolności gabinetu Donalda Tuska.

"Rząd usłyszał tutaj sygnał ostrzegawczy. Wynik głosowania to sygnał odrzucenia uprawianej przez PO i PSL polityki dyskryminacji ziem wschodnich oraz nieróbstwa i bierności" - mówił Jarosław Kaczyński, który na Podkarpaciu świętował dziś wygraną swojej partii w niedzielnych wyborach.

Prezes PiS - by pokazać, jak cennym nabytkiem jest dla niego Stanisław Zając - zapowiedział od razu, że nowy senator zostanie szefem klubu senackiego Prawa i Sprawiedliwości oraz wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego.