Kaczyński: Zając to ostrzeżenie dla rządu
"Rząd usłyszał tutaj sygnał ostrzegawczy" - tak Jarosław Kaczyński komentuje zwycięstwo PiS w wyborach uzupełniających na Podkarpaciu. 40 tysięcy głosów dla Stanisława Zająca to - zdaniem prezesa PiS - efekt "polityki dyskryminacji ziem wschodnich oraz nieróbstwa rządu Donalda Tuska".
- PiS: Platforma maluje trawę jak w PRL
- "Kaczyński to prezydent PiS, a nie Polaków"
- Miażdżące zwycięstwo PiS w Krośnie
- Tusk i Kaczyński mają problem z weekendem
- Tusk: Od pół roku naprawiamy błędy PiS
- Kaczyński: Platformie brakuje patriotyzmu
- Kaczyński: Polska potrzebuje reewangelizacji
- PiS powinien spojrzeć krytycznie na siebie
- Platforma: Kaczyński kłamie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kandydat PiS do Senatu pokonał Macieja Lewickiego z PO i Marka Jurka, byłego marszałka Sejmu. Choć do urn poszło zaledwie 12,2 procent wyborców, prezes PiS zwraca uwagę, że ludzie głosowali na Stanisława Zająca, bo mieli dość nieudolności gabinetu Donalda Tuska.
"Rząd usłyszał tutaj sygnał ostrzegawczy. Wynik głosowania to sygnał odrzucenia uprawianej przez PO i PSL polityki dyskryminacji ziem wschodnich oraz nieróbstwa i bierności" - mówił Jarosław Kaczyński, który na Podkarpaciu świętował dziś wygraną swojej partii w niedzielnych wyborach.
Prezes PiS - by pokazać, jak cennym nabytkiem jest dla niego Stanisław Zając - zapowiedział od razu, że nowy senator zostanie szefem klubu senackiego Prawa i Sprawiedliwości oraz wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!