Tygodnik "Wprost" przepytał też parlamentarzystów o ich sympatie i antypatie. Najbardziej nielubianą posłanką okazała się Julia Pitera z PO. Kolejne miejsca listy zajęli: Joanna Senyszyn (SLD), Jarosław Kaczyński (PiS), Aleksander Szczygło (PiS), Janusz Palikot (PO), Przemysław Gosiewski (PiS) i Beata Kempa (PiS).

Co ciekawe, posłowie PiS jako nielubianych najczęściej typowali klubowych kolegów. O tym, kogo nie lubią, nie chcieli mówić tylko posłowie PSL. Być może dlatego, że ich partia może wejść w koalicję z praktycznie każdym ugrupowaniem.

Posłowie mają też swoje przezwiska. Wicepremier Grzegorz Schetyna to "Schet" lub "Kanclerz". Minister Julia Pitera jest nazywana "Porażką", a Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO, to "Chlebek" lub "Kluska Tuska".

W PiS Jarosława Kaczyńskiego wszyscy nazywają "Wodzem". Szef klubu Przemysław Gosiewski to "Gosiu" lub "Gosiaczek", a Tadusz Cymański to najczęściej "Cynamon" lub "Misio Fazzy". Jolanta Szczypińska jest nazywana "Coco", a także "Szczypą" i "Pigułą". A Joanna Senyszyn ze względu na specyficzną barwę głosu jest nazywana "Żabcią".

Powstała też lista najbardziej lubianych posłów. Otwiera ją Paweł Poncyliusz z PiS. Dalsze miejsca zajęli: Ryszard Kalisz (SLD), Jerzy Fedorowicz (PO), Jarosław Wałęsa (PO), Tadeusz Cymański (PiS), Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) i Joanna Kluzik-Rostkowska z PiS.