Rząd daje instrukcje o instrukcjach
Rząd zebrał wczoraj cięgi za propagandowe "Przekazy Dnia", które rozsyła ministrom i działaczom PO. Aby się bronić, rano wysłał kolejną instrukcję, jak komentować ujawnioną przez DZIENNIK historię. Już przed ósmą rano politycy Platformy dostali e-maila: "...pilne przekazy na temat przekazów w kontekście dzisiejszego tekstu DZIENNIKA".
- Politycy PO znów mówią ze ściągawek
- Zobacz najnowsze ściągawki dla posłów PO
- Tuskowi pomaga Ministerstwo Propagandy
- Rząd pokaże PiS-owi, jak instruował posłów
- Platforma robi propagandę za pieniądze rządu
- "Tusk opluwa prezydenta za pieniądze podatników"
- Kamiński: W rządzie działa ministerstwo kłamstwa
- "Koniec mętnej wody i zły czas dla hien"
- "Posłowie PO są jak wędliny z hipermarketu"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W środku e-maila był załącznik pod tytułem: "Przekazy na temat przekazów - pilne!!!". Załącznik zawierał tekst pt. "Odpowiedź na ewentualne zapytania dot. <Przekazów Dnia>".
Oto jakie odpowiedzi na pytania dziennikarzy podpowiadają politykom PO rządowi marketingowcy:
- "Przekazy Dnia” to zestawienie wypowiedzi i opinii polityków rządzącej koalicji na aktualne tematy polityczne.
- Pełnią one funkcję codziennego monitoringu wysyłanego po południu.
- Od czasu do czasu są wzbogacane o linię komunikacyjną rządu.
- Wysyłanie tego typu monitoringu to nic dziwnego, to normalna rzecz.
- Każdy rząd i większa partia polityczna w Polsce i za granicą, w tym również PiS, ma tego typu monitoring.
- "Przekazy Dnia” są wysyłane do ministerstw oraz - na życzenie - do klubu parlamentarnego PO.
Jak się okazało, posłowie Platformy i urzędnicy chętnie skorzystali wczoraj z tych podpowiedzi.
"To tylko monitoring wypowiedzi polityków rządowych i polityków PO" - mówił Zbigniew Chlebowski, szef klubu Platformy, który rano dostał e-maila od Szymańskiego. W rozmowach z dziennikarzami Chlebowski zaznaczał, że "monitoring wypowiedzi członków rządu jest czymś naturalnym".
Językiem z komunikatu marketingowców posługiwał się też minister Sławomir Nowak z kancelarii premiera, który po południu zwołał konferencję na temat "Przekazów Dnia". "Przygotowywane są codziennie po południu, by ułatwiały pracę członkom rządu i na wyraźne życzenie zaplecza parlamentarnego rządu Platformy Obywatelskiej. To standardowe narzędzie wspomagające działalność rządu" - powiedział minister, który też był na liście adresatów porannego e-maila.
Marketingowych sformułowań używała też w rozmowie z DZIENNIKIEM rzeczniczka resortu kultury, Iwona Radziszewska (też dostała wczoraj "Przekazy”, choć jak zapewnia, nie czytała ich):
– Dostaje pani "Przekazy Dnia", instrukcje z kancelarii premiera?
– Tak, ale to nie są instrukcje, tylko monitoring.
– Przydają się pani te przekazy?
– Ja z nich nie korzystam.
– Mówiła pani, że to nie są instrukcje. To co to jest?
– Nie, to nie są żadne instrukcje, cztery najważniejsze wydarzenia, czasami dodane jest jeszcze stanowisko czy linia rządu, to wszystko.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!