Sarkozy atakuje Kaczyńskiego
Emocjonalny atak na Lecha Kaczyńskiego ze strony jego konserwatywnego "sojusznika". "Prezydent Kaczyński dał nam słowo i powinien go dotrzymać. Potrzebujemy Polski w UE, ale potrzebujemy też szacunku dla danego słowa" - mówił ze złością Nicolas Sarkozy w Parlamencie Europejskim. I ponownie wezwał polskiego prezydenta do ratyfikacji traktatu lizbońskiego.
- "Błąd Kaczyńskiego szkodzi Polsce"
- Prezydent: Nie zablokujemy traktatu
- Paryż liczy na zmianę zdania prezydenta
- Kaczyński: Bruksela nie ma prawa mnie oceniać
- Traktat jest martwy. Nie podpiszę go
- Kwaśniewski: Europa uzna nas za egoistów
- Słowa Sarkozy'ego dzielą polskich polityków
- Włochy mówią, że są za traktatem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sarkozy nie wdawał się w dyplomatyczne subtelności. Mówił ostro i dobitnie. Najpierw powiedział, że przyjęcie Polski i innych krajów postkomunistycznych do Unii Europejskiej przed zreformowaniem Wspólnoty było poważnym błędem. Potem zaatakował prezydenta Kaczyńskiego - podaje RMF FM.
"Jeśli ten czy inny kraj z czymś się zgadza, niech mówi to w czasie negocjacji. Jak już powiedziałem polskiemu prezydentowi, on sam negocjował traktat lizboński. I dał nam swoje słowo. Teraz musi tego słowa dotrzymać. To nie jest kwestia polityki, to kwestia moralności" - mówił francuski prezydent.
Postanowił wbić polskiemu prezydentowi jeszcze jedną szpilę. Publicznie złożył hołd Lechowi Wałęsie, którego uznał za człowieka "niezwykle wartościowego, dzięki któremu wolna Polska mogła wejść do UE".
Opowiadał też, ze Europa zbyt często już cierpiała z powodu tchórzostwa niektórych przywódców.
Francja przewodniczy w tym półroczu Unii Europejskiej. Nicolas Sarkozy już dawno zapowiedział, że przyjęcie traktatu lizbońskiego będzie priorytetem francuskiego przewodnictwa - przypomina RMF FM.
Sarkozy podkreślił, że traktat "to kompromis, którego wszyscy sobie życzą" i dodał, że bez nowego traktatu nie będzie możliwe dalsze rozszerzenie Unii. "To nie jest szantaż. To uczciwość, spójność i logika" - powiedział francuski prezydent.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!