Prokurator: Chcieli, żebym doniósł na Ziobrę
Krakowski prokurator zdradza sekrety pracy śledczych, prowadzących sprawę Zbigniewa Ziobry. Wojciech Miłoszewski twierdzi, że płocka prokuratura chciała od niego, by złożył na na byłego ministra doniesienie. "Referent sprawy zadzwoniła do mnie i powiedziała, że jeśli tego nie zrobię, to ona wyląduje w jakiejś prokuraturze w Gołdapi" - opowiada w TVN24. Miłoszewski to śledczy, który na polecenie Ziobry opowiadał Jarosławowi Kaczyńskiemu o sprawie mafii paliwowej.
- PiS chce nowej komisji, by oczyścić Ziobrę
- Ziobro nie zrezygnował z immunitetu
- Ojciec Ziobry zmarł przez błąd lekarzy
- Wniosek o uchylenie immunitetu Ziobrze podpisany
- Ćwiąkalski: Mam mocne dowody na Ziobrę
- "Ziobro miesza interes państwowy z partyjnym"
- Ziobro: Tusk się mści, bo czegoś się boi
- Rozprawy nie było, bo oskarżony się upił
- Kaczyński: Miałem prawo czytać akta mafii
- Nazwisko Kaczyńskiego w śledztwie paliwowym?
- PiS wychodzi z obrad: PO likwiduje demokrację
- Prokurator: Nie naciskano na mnie w sprawie Ziobry
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Powiedziałem, że nie widzę podstaw do składania doniesienia i jak chce, to może zwalić wszystko na mnie. Za dwie godziny zadzwoniła i powiedziała, że będę świadkiem w sprawie" - opowiadał Miłoszewski kulisy sprawy dotyczącej nielegalnego - zdaniem prokuratury - udostępnienia materiałów ze śledztwa prezesowi PiS tuż po wygranych przez tę partię wyborach w 2005 roku.
Miłoszewski twierdzi, że żadnych akt do Kaczyńskiego nie zabierał. "To były moje notatki i kserokopie zeznań świadków" - broni się. Jego zdaniem nie ma podstaw na oskarżenie ani Ziobry, ani jego. Tymczasem do sądu dyscyplinarnego trafił już wniosek o uchylenie mu immunitetu prokuratorskiego.
Prokurator zaprzeczył, by podczas dwugodzinnej rozmowy Kaczyński pytał, czy w aktach sprawy jest jego nazwisko. "Pan Kaczyński niewiele pytał. Ogólnie zapytał o postępy śledztwa i patologiczny system dostarczania ropy naftowej do Polski. Ale nie pytał o żadne nazwiska" - twierdzi Miłoszewski.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!