Asmus: Nie jestem krewnym żony Sikorskiego
Żona ministra Radosława Sikorskiego nie jest stryjeczną siostrą ani w ogóle krewną Rona Asmusa. O domniemanych rodzinnych związkach polskiego ministra z amerykańskim politykiem, o którego Sikorskiego wypytywał prezydent, napisał "Nasz Dziennik". Ale Asmus zaprzecza. "Jestem tylko przyjacielem rodziny ministra" - ucina wszelkie spekulacje w rozmowie z dziennikiem.pl.
- Amerykanin odniesie się do burzy wokół Sikorskiego
- Prokurator chce przesłuchać Lecha Kaczyńskiego
- Sikorski: Tak, znam Rona Asmusa
- Wojna polsko-polska o tarczę antyrakietową
- "Nie dyktuję Polsce, co ma robić. To fałszywe oskarżenia"
- USA gotowe na ustępstwa w sprawie tarczy
- Bliżej do tarczy antyrakietowej w Polsce?
- Dudek: Powinno dojść do kolejnego spotkania w Juracie
- Rozmowy o tarczy bez przełomu
- Tarcza antyrakietowa. Spór o jedno zdanie!
- Jak prezydent przesłuchiwał Sikorskiego
- Tajne spotkanie u prezydenta
- "Sikorski powinien babki lepić"
- Prezydent stanie przed prokuratorem
- USA planowały atak na Rosję w 2008 roku
- Palikot: Sikorski ma problem z żoną
- Sikorski: Żona mnie upoważniła, to mówię
- "Nie namawiałem Sikorskiego w sprawie tarczy"
- Kaczyński: Sikorski z zemsty ujawnił rozmowę
- Prezydent unika prokuratury
- Sikorski: Można być prezydentem, ale i chamem
- Tarcza szansą dla Litwinów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ron Asmus to stryjeczny brat żony Radosława Sikorskiego Ann Appelbaum" - pisze dzisiejszy "Nasz Dziennik". To nie prawda - zapewnia Ron Asmus, o którym zrobiło się głośno, gdy DZIENNIK napisał, że prezydent Kaczyński pytał o znajomość z nim szefa polskiego MSZ.
"Zarówno Anna Applebaum jak i Radosław Sikorski, to moi przyjaciele" - odpowiada dziennikowi.pl - znudzony już kolejną teorią spiskową - amerykański polityk z partii Demokratów, Ronald D. Asmus. "Anna i ja nie jesteśmy kuzynami, ani w żaden inny sposób rodzinnie powiązani" - dodaje.
Według DZIENNIKA, Pałac Prezydencki podejrzewał, iż Sikorski po cichu dogadał się z ważną postacią wśród amerykańskich Demokratów. Przypuszczano, że umowa w sprawie tarczy antyrakietowej będzie zawarta dopiero po zmianie ekipy w Białym Domu. Dlatego podczas rozmowy w tajnym pomieszczeniu Biura Bezpieczeństwa Narodowego prezydent kilka razy pytał szefa polskiej dyplomacji, czy zna Rona Asmusa. Ten w końcu przyznał, że tak.
Skąd przeciek?
"Nasz Dziennik" próbował też dotrzeć do źródła przecieku z tajnej rozmowy w BBN. Gazeta twierdzi, że relacja z rozmowy Lecha Kaczyńskiego z Radosławem Sikorskim trafiła do mediów za sprawą samego szefa rządu. Dlaczego? Bo w ten sposób Donald Tusk mógł uderzyć w prezydenta, który jest jego głównym konkurentem politycznym i jednocześnie utrzeć nosa Sikorskiemu, którego podobno nie lubi.
"Radosław Sikorski poinformował premiera o rozmowie z prezydentem, wszystko przecież toczyło się w dniu, gdy ważyły się losy negocjacji z Amerykanami w sprawie tarczy antyrakietowej. Podobno premier otrzymał potem od szefa dyplomacji notatkę z tego spotkania. Dokument mogli poznać najbliżsi współpracownicy premiera i potem te informacje trafiły do mediów" - powiedział "ND" jeden z posłów Platformy Obywatelskiej.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!