Prezydent porzucił Platformę
Oskarżany o korupcję prezydent Sopotu Jacek Karnowski nie jest już członkiem Platformy Obywatelskiej. Jego rezygnację przyjął zarząd PO. Z legitymacją partyjną rozstał się też Sławomir Julke - biznesmen, któremu Karnowski miał złożyć propozycję korupcyjną. Platforma wyrzuciła Julkego, bo - zdaniem polityków PO - zbyt późno opowiedział o całej sprawie.
- Platforma żąda od Tuska czystek
- Kolejny członek PO oskarżany o korupcję
- Tusk wiedział o korupcji prezydenta?
- "Prezydent Sopotu powinien odejść"
- Prezydent Sopotu wyleci z Platformy
- Nowy wątek w sprawie prezydenta Sopotu
- Tusk: Ludzie mówią mi różne dziwne rzeczy
- Ziobro doniósł na Tuska do prokuratury
- Ziobro: Czy premier chroni korupcję?
- Zmiana śledczego w sprawie Karnowskiego
- Dlaczego biznesmen nagrał prezydenta?
- Polityk PO: Będę bronił IPN
- Prezydent Sopotu wyszedł na wolność
- "Wałęsa awanturuje się w obronie korupcji"
- Pitera: Afera sopocka uderza w premiera
- Oskarżony o korupcję prezydent odchodzi z PO
- Drugie dno afery z prezydentem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trójmiejski biznesmen Sławomir Julke oskarżył Karnowskiego o korupcję. Według Julkego prezydent domagał się dwóch mieszkań w zamian za korzystne dla biznesmena decyzje urzędników. Biznesmen nagrał rozmowę z Karnowskim i przekazał ją dziennikarzom. Prezydent Sopotu nie przyznaje się do winy. Sprawę prowadzi prokuratura.
Gdy wszystko wyszło na jaw, Jacek Karnowski zawiesił swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej. Potem złożył rezygnację.
"Zarząd PO z szacunkiem przyjmuje tę decyzję. Jest ona zgodna ze standardami, które obowiązują w naszej partii. Wierzymy, że postępowanie prokuratorskie wyjaśni wszystkie okoliczności sprawy" - powiedział PAP Jarosław Gowin z PO.
Zarząd Platformy podjął też jednomyślną decyzję o wykluczeniu z partii Sławomira Julke. "Nie możemy zaakceptować sytuacji, w której członek PO dysponując w swoim mniemaniu dowodami przestępstwa, przez wiele miesięcy wstrzymuje się z przekazaniem ich prokuraturze, a jednocześnie podejmuje działania, które stawiają pod znakiem zapytania uczciwość jego intencji" - zaznaczył Gowin.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!