Sejm przeprosi wyborców, ale mniej oficjalnie
Miały być oficjalne przeprosiny Sejmu, w specjalnej uchwale, za wczorajszą awanturę na obradach komisji regulaminowej w sprawie uchylenia immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. PiS jednak odmówił podpisania uchwały, bo nie czuje się winny. Teraz za wściekłe okrzyki i wulgaryzmy posłowie mają przeprosić już tylko w formie wspólnego oświadczenia szefów klubów.
- Oto podejrzane usprawiedliwienia posłów PiS
- Brudziński krytykuje kłamców z... PiS
- Posłowie ubolewają, ale nie przepraszają
- Byli marszałkowie postawią Sejm do pionu
- Sejm pustej agresji
- Szybsze śledztwa przeciw Ziobrze
- Kaczyński: Bzdurne zarzuty wobec Ziobry
- PiS funduje swym posłom lekcje z "obycia"
- Jak Ziobro uciekł przed komisją
- Bez histerii, w Sejmie bywało gorzej
- Dyktatura PO czy warcholstwo PiS
- SLD obrażony na Niesiołowskiego za obłudnika
- Ćwiąkalski: W sprawie Ziobry jestem tylko listonoszem
- Dziś Ziobro odda się w ręce śledczych
- Cyrk w Sejmie: Wezwać policję!
- Ziobro nie słucha Kaczyńskiego
- Prezydent z SLD zablokują rząd
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>> Zobacz wideo z "Wydarzeń" Polsatu:
Przyjęcie wspólnej uchwały Sejmu zaproponowały kluby PO, PSL i Lewicy. "To, co się wydarzyło, kompromituje parlament, nie tylko tych, którzy tę awanturę wszczęli - czyli posłów PiS. Uznaliśmy w gronie trzech klubów, że taka uchwała - kierowana do społeczeństwa - jest potrzebna" - tłumaczył Zbigniew Chlebowski.
Szef klubu PO dodał, że trzy kluby zaapelowały do PiS, by poparł projekt uchwały. Ale politycy PiS odmówili, tłumacząc, że żenującej awanturze winni są nie oni, ale marszałek Niesiołowski, który nie dopuszczał ich do głosu.
Przeciwko uchwale opowiedział się jednak sam marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski. Tłumaczył, że woli przeprosiny w formie wspólnego oświadczenia szefów klubów, bo dyskusja nad uchwałą może przerodzić się w kolejną pyskówkę.
O co wczoraj poszło? Komisja regulaminowa miała podjąć decyzję, czy rekomendować Sejmowi uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. Wystąpiła o to prokuratura, która prowadzi śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i ujawnienia materiałów ze śledztwa nieuprawnionej osobie.
Chodzi o postępowanie w sprawie mafii paliwowej. Informacje ze śledztwa przedstawił szefowi PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu, krakowski prokurator, a poprosił go o to ówczesny minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro.
W trakcie wczorajszych obrad komisji w sali zjawiło się około stu posłów Prawa i Sprawiedliwości. Protestowali, bo w obradach nie uczestniczył sam Ziobro. Posiedzenie zamieniło się w pyskówkę. Każdy każdego zagłuszał, skandując: hańba, warchoły, wezwać policję! Wśród okrzyków i buczenia PiS próbował przekonać, że Ziobro nie był zgodnie z prawem poinformowany o posiedzeniu.
Ale były też i wulgaryzmy. W końcu PiS w proteście opuścił salę. Pozostali członkowie komisji, już bez żadnego sprzeciwu, uchwalili, że były minister sprawiedliwości powinien stracić immunitet. Sam zainteresowany zorganizował w tym czasie konferencję w Krakowie.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!