Premier broni szefa CBA przed Platformą
Posłowie Platformy na ostatnim posiedzeniu wyjazdowym partii wzięli na celownik szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Domagali się jego odwołania. Ten jednak znalazł nieoczekiwanego obrońcę w Donaldzie Tusku. Nie zwolni on Kamińskiego, bo, jak tłumaczy, musi funkcjonować służba, która będzie patrzeć również na ręce PO.
- CBA: Senator PO ukrył majątek
- Kamiński podejrzany jak Ziobro?
- Białostockie Lasy Państwowe w rękach CBA
- Wrocław pozwał CBA za zszarganą reputację
- CBA zatrzymało szefa redakcji TVP
- CBA pokazuje znanych polityków z gangsterami
- CBA tropi korupcję u rolników
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Posłowie PO byli wściekli na szefa CBA za to, że jego ludzie zaczęli interesować się jednym ze sztandarowych programów partii Donalda Tuska, czyli "Orlik 2012", zakładającym budowę boisk piłkarskich w każdej polskiej gminie.
Chodzi dokładnie o boisko w miejscowości Izdebki, które 1 czerwca osobiście otwierał sam premier Tusk - podaje TVP INFO. Wkrótce po otwarciu tą inwestycją zajęli się funkcjonariusze CBA. Mieli oni podejrzenie, że celowo uproszczono procedury przetargowe, tak by Donald Tusk zdążył w świetle kamer otworzyć boisko, gdy trwała jeszcze kampania do parlamentarnych wyborów uzupełniających na Podkarpaciu.
Posłowie PO zażądali od Donalda Tuska natychmiastowego działania, bo ich zdaniem, była to akcja polityczna i Kamiński powinien za to stracić stanowisko.
Reakcja premiera była dość nieoczekiwana. "Stwierdził, że na razie nie podejmie wobec CBA żadnych kroków, bo musi być służba, która patrzy także na ręce posłów PO. W przeciwnym razie Platforma mogłaby skończyć jak AWS, którą afery korupcyjne zmiotły ze sceny politycznej" - powiedział TVP INFO jeden z posłów PO.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!