Rząd pokaże PiS-owi, jak instruował posłów
PiS dostanie to, czego się domaga. Tym razem chodzi o "Przekazy dnia" - rządowe opracowania ujawnione kilkanaście dni temu przez DZIENNIK. Wyglądają, jak instrukcje dla polityków PO, co mają mówić w mediach. Między innymi, jak krytykować prezydenta i chwalić premiera. Kopii "Przekazów" domagał się od rządu Przemysław Gosiewski. I minister Rafał Grupiński mu je obiecał.
- Zobacz najnowsze ściągawki dla posłów PO
- Politycy PO znów mówią ze ściągawek
- "Posłowie PO są jak wędliny z hipermarketu"
- "Tusk opluwa prezydenta za pieniądze podatników"
- Kamiński: W rządzie działa ministerstwo kłamstwa
- Rząd daje instrukcje o instrukcjach
- Tuskowi pomaga Ministerstwo Propagandy
- Platforma robi propagandę za pieniądze rządu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Posłowie PiS na zwołanym na swój wniosek posiedzeniu sejmowej komisji administracji domagali się, by Grupiński wytłumaczył, dlaczego służby KPRM wykorzystano do "bezprawnego szkalowania dobrego imienia prezydenta, szefa NBP oraz Prawa i Sprawiedliwości".
"Mamy pismo od przewodniczącego Gosiewskiego, który prosi o <Przekazy Dnia>. Te wszystkie, które mamy - ponieważ te przekazy nie są archiwizowane - zapewne otrzyma już w najbliższym czasie" - zapowiedział przyciśnięty do muru Grupiński.
Posiedzenie komisji to pokłosie publikacji DZIENNIKA z początku lipca. Departament komunikacji społecznej Kancelarii Premiera wysyła do polityków PO "Przekazy dnia", czyli instrukcje, jak rozmawiać z mediami. Wynika z nich, że "w wystąpieniach w radiu i w telewizji politycy Platformy mają zajmować się głównie krytykowaniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wychwalaniem Donalda Tuska". Rząd tłumaczył, że to nie instrukcje, a monitoring mediów - zapis tego, co który polityk już powiedział dziennikarzom.
Minister Rafał Grupiński dziś ubolewał, że treść niektórych "Przekazów" mogła kogoś urazić. PiS-u to jednak nie przekonało. Mariusz Błaszczak zapowiedział, że jego klub rozważa możliwość przesłania sprawy do Rady Służby Publicznej, by sprawdziła, czy urzędników Kancelarii Premiera, którzy powinni być apolityczni, nie zaangażowano do walki partyjnej.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!