Ważą się losy minister Kopacz
Dziś sądny dzień w Sejmie. Posłowie zdecydują o losie minister zdowia Ewy Kopacz. Będą głosować nad wnioskiem o jej odwołanie, złożonym przez PiS. Prawo i Sprawiedliwość twierdzi, że ministerstwo pracuje źle, a Ewa Kopacz nie robi nic, by poprawić fatalną sytuację niedofinansowanej służby zdrowia.
- Kopacz łamie obietnice dane lekarzom
- Kto nas będzie leczył?
- Totalna prywatyzacja szpitali
- Ewa Kopacz uratowała głowę
- Kopacz zachowa stanowisko dzięki... PiS
- Ubezpieczenie auta będzie jeszcze droższe
- Chore dzieci mają same płacić za lekarstwa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To nieprawda, że resort nie pracuje. Nasze działania zaplanowano na cztery lata" - tłumaczyła w Sejmie minister zdrowia Ewa Kopacz. Szefowa resortu wczoraj odpowiadała na pytania polityków PiS, którzy zarzucają jej nieudolność i domagają się dymisji. Dziś posłowie będą głosować nad wnioskiem o wotum nieufności wobec minister. Komisja zdrowia już powiedziała "nie".
Ewa Kopacz zapewnia, że pod jej rządami sytuacja w służbie zdrowia znacznie się poprawiła. "Warto zapoznać się z faktami, projektami już złożonymi i tymi, które są w planie prac na drugie półrocze" - mówiła.
Według szefowej resortu ustawy nowe mają ukrócić dziką prywatyzację szpitali i klinik, poprawić dostęp pacjentów do usług medycznych oraz zapewnić białemu personelowi lepsze płace. Wszystkie ustawy są w Sejmie i wkrótce mają ujrzeć światło dzienne - przekonywała Kopacz. "Jeśli ktoś nie widzi w tym spójności, to brakuje mu dobrej woli" - mówiła minister zdrowia w Sejmie.
Na razie minister zdobyła - jak się można było spodziewać w Sejmie, w którym większość ma rząd - przychylność członków komisji zdrowia.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!