Nowy sposób Platformy na odbicie mediów
Dziś w Sejmie najpewniej przepadnie ustawa medialna. PO nie dogadało się z Lewicą i nie starczy jej głosów do odrzucenia prezydenckiego weta. Ale jest już nowy pomysł na odbicie mediów z rąk PiS. Dzięki innej ustawie Platforma będzie mogła odwołać szefów TVP i Polskiego Radia.
- "To historyczny kompromis prezydenta z SLD"
- "Napieralski to gałgan i hipokryta"
- Walka o pilota, czyli drugi bój o TVP
- Minister kultury: Szef TVP może zostać
- Platforma znów próbuje zmienić władze TVP
- Ustawa medialna wyrzucona do kosza
- Jak długo przetrwa prezes TVP
- PO szuka winnych klęski w wojnie o media
- Zamiast o ustawę medialną, wolą kłócić się o Ziobrę
- Prezydent z SLD zablokują rząd
- "Polityka PO prowadzi do upolitycznienia mediów"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ustawa medialna miała być kluczowym narzędziem w odbiciu przez Platformę mediów publicznych. Ale jej los jest właściwie przesądzony. Lewica zapowiedziała, że nie chce, by zmiany w mediach polegały tylko na wymianie ekipy PiS przez PO. I dlatego najprawdopodobniej nie zagłosuje dziś za odrzuceniem prezydenckiego weta.
PO już przygotowuje plan awaryjny. To ustawa o nadawcach publicznych - ujawnia "Puls Biznesu". Zakłada ona, że zarządy Telewizji Polskiej i Polskiego Radia będzie można rozliczać z realizacji misji. Jeśli nie będą one wypełniać tego zadania, nie dostaną absolutorium.
Teraz absolutorium zarządowi TVP i PR udzielają rady nadzorcze, wybrane przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. A te zdominowane są przez polityków związanych z poprzednim rządem. Podstawą udzielenia absolutorium są wyniki finansowe, a nie realizowana misja.
Pomysł PO jest taki, by oceną zarządu zajmowała się nowy organ - rada programowa. Jak informuje "Puls Biznesu" miałaby się składać z około 30 osób. Jej członków wyznaczałyby organizacje społeczne i stowarzyszenia, związki zawodowe, partie polityczne i kościoły. Rada udzielałaby absolutorium zarządom TVP i PR raz do roku.
Pomysł wzbudza spore kontrowersje. I to nie tylko wśród opozycji oraz władz TVP, ale nawet u autorki projektu ustawy medialnej.
"Rozwiązania wymagają dopracowania. Można udzielać absolutorium programowego, ale nie może ono decydować o odwołaniu zarządu. Powinno być jednym z elementów, połączonym z oceną finansową" - mówi "Pulsowi Biznesu" Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PO.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!