SLD: Dzieci powinny uczyć się seksu
Co to jest bezpieczny seks? Sojusz Lewicy Demokratycznej chce, by obowiązkowo uczyły się tego dzieci już w szkołach podstawowych - dowiedział się serwis internetowy tvp.info. Posłowie lewicy poruszeni głośną historią 14-letniej Agaty, która zaszła w ciążę ze swym nastoletnim chłopakiem, we wrześniu złożą w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie.
- Chcieli ubrać niemowlęta w bikini
- "Tylko proszę nie mówić o prezerwatywie"
- Starowicz i Środa nauczą dzieci seksu
- Szef SLD wybiera wódkę
- Posłowie SLD już nigdy się nie spóźnią
- Prokuratura nie zajmie się aborcją 14-latki
- Gra dla dzieci: powiększ piersi, uwiedziesz milionera
- Seks nastolatków musi być tabu?
- Seks będzie obowiązkowy. Gdzie? W szkole
- Filozofia w szkole - bat na polityków
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przygotowywany przez Lewicę projekt zakłada, że zajęcia będą prowadzili wyłącznie wykwalifikowani w tym kierunku pedagodzy i zakazuje prowadzenia lekcji o seksie przez innych nauczycieli, np. katechetów.
"Edukacja seksualna ma być traktowana poważnie, jak każdy inny przedmiot, np. matematyka czy historia. To w końcu także dziedzina wiedzy" - podkreśla posłanka Izabela Jaruga-Nowacka, która koordynuje prace nad projektem.
Zajęcia - według projektu lewicy - mają być oparte na podstawie programowej określonej przez ministra edukacji, tak by nauczyciel nie mógł sobie wybrać o czym chce mówić. A więc nie można będzie na przykład mówić jedynie o tzw. naturalnych metodach zapobiegania ciąży, a pomijać nauczania o środkach antykoncepcyjnych nieuznawanych przez Kościół.
"Nie chodzi o to, by walczyć z Kościołem. Wyobrażam sobie, że na takich lekcjach nauczyciel mówiłby, jak na ten problem patrzą różne religie" - przekonuje Jaruga-Nowacka.
Ale politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mają wątpliwości, że pomysł SLD lewicy to kolejna odsłona walki z Kościołem.
"Te radykalne pomysły pojawiają się częściej, odkąd władzę w partii objął Grzegorz Napieralski. To tani sposób na zainteresowanie mediów, ale nie sadzę, że projekt ktokolwiek poprze. Przecież edukacja seksualna łatwo może się przerodzić w promocję" - ocenia Jolanta Szczypińska, wiceszefowa klubu PiS.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!