Dziennik.plPolityka

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

"Albo ustawa, albo do gry wejdzie komornik"

2008-07-30 | Ostatnia aktualizacja: 17:58 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Albo ustawa, albo do gry wejdzie komornik"

"Albo ustawa, albo do gry wejdzie komornik" Fot. GRZEGORZ NIEWIADOMSKI / Inne

Donald Tusk stawia sprawę na ostrzu noża: jeśli prezydent zawetuje ustawy zdrowotne proponowane przez PO, "szpitale zostaną sprywatyzowane na dziko, do gry wejdzie komornik i handlarz długami". Zapowiadane przez prezydenta Kaczyńskiego odrzucenie ustaw, to zdaniem premiera chęć dokuczenia rządowi. Ale szef PO nie ma zamiaru się poddawać. Nawet gdyby musiał rządzić przy mocy rozporządzeń.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Ta ustawa jest absolutnie potrzebna szpitalom, pacjentom, lekarzom i pielęgniarkom" - zapewnia szef rządu. Prezydent ma jednak inne zdanie - zapowiedział już, że zawetuje ustawy zdrowotne przygotowane przez PO. Jednym z powodów ma być fakt, że pozwolą one na przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego, a w efekcie na ich prywatyzację.

Zdaniem premiera, trzeba ratować nasze szpitale - w całości a nie pojedyńczymi krokami. "Do tego potrzebujemy ustawy" - zaznaczył. Tymczasem, jak mówi, zanim ustawa została przygotowana, zanim ją przeczytano, już została ona skreślona. Tusk uważa, że jest to objaw cynizmu politycznego.

Pytany o ujawniony przez DZIENNIK pomysł polityków PO, by w przypadku weta prezydenta, reformować służbę zdrowia przy pomocy rozporządzeń, nie odpowiedział wprost. "Tam, gdzie możliwe jest budowanie bez ustaw i politycznego sporu, zrobimy wszystko na 100 procent, a jak będzie trzeba to na 120 procent" - stwierdził.

Karnowski? To zamknięta sprawa

"Jako mieszkaniec Sopotu nie chciałbym, aby miasto nie było rządzone" - wyznał Tusk, pytany o sprawę oskarżonego o korupcję prezydenta Sopotu, Jacka Karnowskiego, który nie chce zrezygnować z pełnionej przez siebie funkcji. Jego zdaniem, decyzja Karnowskiego o powrocie do pracy ma związek z odpowiedzialnością za miasto.

Premier przypomniał, że przyjęta została już rezygnacja Karnowskiego z członkostwa w Platformie Obywatelskiej i - jak podkreślił - sprawę uważa za zamkniętą.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl