Prezydent i premier nie kłócą się o trybunę
Nie ma kłótni między urzędnikami premiera i prezydenta o to, gdzie stanie trybuna honorowa w czasie defilady w dniu Wojska Polskiego, bo Donald Tusk na uroczystość się nie wybiera - ustalił dziennik.pl. O rzekomej kłótni informowało dziś radio RMF.
- Szykuje się bitwa o generałów
- Wojna domowa, czyli Tusk i Kaczyński
- Rząd: Prezydent nie będzie nas ustawiać
- Prezydent i premier kłócą się o Sarkozy'ego
- Rząd tnie finanse armii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według radia, obydwu stronom chodziło o to, kto będzie jawił się jako patron i gospodarz uroczystości. Ludziom Lecha Kaczyńskiego nie spodobał się plan programu, z którego wynika, że trybuna honorowa ma stanąć nieopodal kancelarii premiera - podało RMF.
"To dla nas jasne. MON nie chce, by w tle trybuny był Belweder, bo kojarzy się z prezydentem" - powiedział jeden z urzędników Kancelarii Prezydenta. Tymczasem Ministerstwo Obrony Narodowej mówi, że plan uroczystości nie został jeszcze oficjalnie zatwierdzony, a dziennik.pl ustalił, że premiera Donalda Tuska na uroczystości w ogóle nie będzie.
Otoczenie prezydenta uważa jednak, że mimo wszystko jest to konfrontacyjne zagranie rządu. "Wiedzą, że prezydent jest na tym punkcie czuły. Może chodzi o wyprowadzenie go z równowagi" - zastanawia się w radiu jeden z prezydenckich urzędników.
Umiejscowienie trybuny honorowej to nie jedyny problem. W planie nie przewidziano na przykład przeglądu wojsk przez prezydenta.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!