Czy Platforma zbojkotuje TVP?
Jak tak dalej pójdzie, partiom zabraknie stacji telewizyjnych do bojkotowania. Po tym, gdy PiS obraziło się na TVN i ogłosiło bojkot tej stacji, na TVP zły jest szef gabinetu politycznego premiera Tuska, Sławomir Nowak. Jak pisze "Polska", minister obraził się na program "Kwadrans po ósmej" i nie zamierza się w nim pojawiać.
- Prezes TVP nie dostanie nagrody
- PiS zawiesi Girzyńskiego za występ w TVN24
- Albo dacie film "Słoneczko Peru", albo leci zarząd
- Minister donosi na TVP do prokuratora
- Rząd Tuska szykuje rewolucję
- TVN uwzięła się na Jacka Kurskiego?
- PiS kończy bojkot TVN
- Jak posłowie PiS łamią zakaz rozmów z TVN
- Szczypińska: Jadę tam, gdzie nie ma TVN24
- Kurski: TVN nie może znieść naszego bojkotu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według pracowników telewizji, Sławomirowi Nowakowi nie spodobały się pytania, jakie dziennikarz zadał mu w ubiegłotygodniowym programie. Pod jego koniec Maciej Zdziarski zapytał Nowaka, czy rząd premiera Tuska powróci do planów likwidacji abonamentu. Kiedy Nowak odpowiedział, że tak, dziennikarz spytał: "A jak długo pan żył z abonamentu?" - pisze dziennik "Polska".
Swego czasu Sławomir Nowak był bowiem wiceprezesem publicznego Radia Gdańsk. Szef gabinetu politycznego odparł, że było to kilka lat temu, a dzisiaj sytuacja polityczna jest już zupełnie inna. "Dzisiejsza telewizja publiczna jest podporządkowana jednej formacji politycznej, a na jej czele stoi Andrzej Urbański, który był politykiem PiS" - wyjaśnił minister.
W tym momencie dziennikarz przerwał Nowakowi, bo kończył się program. Ekipa telewizyjna opowiedziała "Polsce", że po zakończeniu audycji minister nie krył zdenerwowania. W poniedziałek wysłano do niego zaproszenie do tego samego programu, aby miał okazję dokończyć kwestie, które zostały poruszone w pierwszej audycji z jego udziałem. TVP jednak nie dostała żadnej odpowiedzi.
"Nie mam zaproszenia, a poza tym nie mogę być codziennie w jednym programie" - mówi tymczasem Nowak. Teraz w TVP zadają sobie pytanie, czy minister się obraził. "Nawet jeśli telewizja jest PiS-owska, a dziennikarz zaangażowanym przyjacielem polityków PiS, to trzeba z tym żyć" - wyjaśnia na łamach "Polski" minister Nowak. Zapytany jednak, czy weźmie udział w kolejnym programie "Kwadrans po ósmej", odpowiada: "A mam taki obowiązek?".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!