Zeznania Komorowskiego wyciekły z prokuratury
Zeznania marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego w sprawie WSI wyciekły do internetu. Opublikowali je: "Najwyższy Czas" i blogerzy na salon24.pl. Komorowski potwierdza w zeznaniach, że miał ofertę otrzymania aneksu do raportu z likwidacji WSI - podaje onet.pl. Skontaktował się z nim Aleksander L., podejrzany o płatną protekcję były oficer Wojskowej Służby Wewnętrznej. DZIENNIK jako pierwszy opisał aferę z jego udziałem.
- Przez wojnę PO i PiS mógł zginąć człowiek
- Ćwiąkalski: Opozycji nie obchodzi Sumliński, tylko rozróba
- Sumliński na wolności. Do czasu zbadania
- Komorowski dostał wezwanie do prokuratury
- Dwie osoby zatrzymane w aferze z raportem o WSI
- Komorowski bez zarzutów za tajny aneks
- W liście pożegnalnym oskarżył specsłużby
- Wiceszef ABW: Nie szantażowałem dziennikarza
- Dziennikarz do ministra: Piszę z dna rozpaczy
- Dziennikarz targnął się na życie przed aresztowaniem
- Piotr Bączek zeznaje ze szczotką do zębów
- Sumliński przed komisją do spraw specsłużb
- "Komorowski mógł popełnić przestępstwo"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Przeczytaj zeznania marszałka Komorowskiego
Aleksander L. proponował DZIENNIKOWI sprzedaż tajnego aneksu z raportu. Po publikacji DZIENNIKA zatrzymano L. i dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego. Postawiono im zarzuty płatnej protekcji.
>>>Dwie osoby zatrzymane w sprawie raportu WSI
>>>Dziennikarz targnął się na życie przed aresztowaniem
Bronisław Komorowski potwierdza w zeznaniach w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, że miał ofertę od Aleksandra L. "Kategorycznie stwierdzam, że pułkownik Aleksander L. w zamian za ujawnienie mi fragmentu aneksu niczego nie żądał" - zeznał marszałek Sejmu.
Marszałek potwierdził wcześniejsze doniesienia mediów, że w listopadzie 2007 r. spotkał się z pułkownikiem L., który oferował mu wgląd do fragmentu aneksu. "Umówiliśmy się, że on odezwie się gdy będzie na pewno miał możliwość dotarcia do tych dokumentów. Miał się wtedy do mnie odezwać poprzez telefon mojego biura" - zeznawał Komorowski.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!