Urzędnicy Tuska najwięcej wydają na hotele
Julia Pitera obiecywała, obiecywała, i w końcu się udało. Po kilku miesiącach medialnych nacisków kancelaria premiera ujawniła raport, przedstawiający wydatki rządowych urzędników ze służbowych kart kredytowych. W lipcu było to 48 tysięcy złotych. W czerwcu prawie dwa razy więcej, czyli albo rząd zacisnął pasa, albo... połowa urzędników pojechała na urlop.
- Co Sikorski oferuje Łukaszence
- Który minister pił wódkę za państwowe pieniądze
- Tusk wydał cztery razy więcej niż Kaczyński
- PiS: Pitera się ośmiesza, wyrzucić ją z rządu
- Polaczek: Raport Pitery przykładem ignorancji
- Prezydent chce milionów na kancelarię
- Sikorski wydał 20 tysięcy w restauracjach
- Minister żyje ze służbowej karty
- Jak Platforma omija przepisy
- Służbowy przelew za kolację ministra
- Minister wyleciał, bo szastał służbową kartą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najmniej zachłanni na przywileje związane ze służbowymi kartami kredytowymi są w Ministerstwie Kultury. Tam w lipcu wydano tylko niecałe 300 złotych. Z resortów najwięcej wydatków mieli urzędnicy Ministerstwa Rozwoju Regionalego, gdzie z kart ubyło ponad 11 tysięcy.
>>>Który minister pił wódkę za państwowe pieniądze
Jak podaje RMF FM, pecha miał jeden wiceszef resortu gospodarki, który zanim nacieszył się nową kartą, to ją zgubił i musiał zapłacić 15 złotych kary. Urzędnicy Kancelarii Premiera pogrozili też palcem tym, którzy wydawali fundusze w nieodpowiedni sposób. Takim okazał się wiceminister infrastruktury, który przeznaczył na prywatne obiadki w restauracjach ponad 700 złotych.
>>>Zobacz, ile minister Sikorski wydał w restauracjach
Sama "góra", czyli tzw. erka, obejmująca ministrów, sekretarzy i podsekretarzy, wydała ponad 23 tysiące złotych. Na co najwięcej wydawali szczęśliwi posiadacze kart kredytowych? Hotele - to zdecydowanie numer jeden. Na ich konta trafiło 19 tysięcy.
Urzędnicy muszą się też jakoś poruszać, więc na transport przeznaczyli w sumie ponad 12 tysięcy złotych.
Z raportu kancelarii wynika, że od listopada 2007 roku do kwietnia 2008 roku urzędnicy wydali łącznie 265 tysięcy złotych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!