Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

"Komorowski mógł popełnić przestępstwo"

2008-09-13 | Ostatnia aktualizacja: 18:08 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Marszałek mógł popełnić przestępstwo"

"Marszałek mógł popełnić przestępstwo" Fot. Piotr Kowalczyk / Inne

Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski rusza do ataku. Domaga się od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego sprawdzenia, czy marszałek Sejmu nie popełnił przestępstwa. Chce, by zbadano, czy Bronisław Komorowski miał obowiązek poinformowania prokuratury o złożonej mu propozycji dotarcia do aneksu do raportu o WSI.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Gosiewski pisze w liście do ministra sprawiedliwości, o spotkaniu Bronisława Komorowskiego z oficerem wojskowych służb specjalnych PRL Aleksandrem Lichockim i oficerem WSI Leszkiem Tobiaszem. Marszałek Sejmu zeznał, że Lichocki sugerował mu możliwość dotarcia do aneksu do raportu WSI, lub fragmentu dotyczącego jego osoby.

>>>Przeczytaj zeznania Komorowskiego na ten temat, które wyciekły z prokuratury

"Abstrahując w tym miejscu od dalszych informacji jakie marszałek Sejmu miał uzyskać od płka Lichockiego wiadomość, że jego nazwisko znajduje się w tzw. aneksie do raportu o WSI stanowiła już ujawnienie fragmentu treści ściśle tajnego dokumentu, więc zachodziło podejrzenie popełnienia przestępstwa, bądź to przez rozmówcę marszałka Sejmu, bądź to przez osoby które mu taką informację ujawniły" - podkreśla szef klubu PiS w liście do Ćwiąkalskiego.

Jego zdaniem, w tej sytuacji należy zbadać "czy marszałek Sejmu RP miał prawny obowiązek niezwłocznego zawiadomienia o tym prokuratora lub policji". "Zamiast tego, marszałek Sejmu RP przystał na propozycję płka Lichockiego (nielegalnego uzyskania informacji stanowiących tajemnicę państwową) i umówił się z nim w kwestii dalszych kontaktów" - dodaje Gosiewski.

Przewodniczący klubu PiS podkreśla, że nawet gdyby Komorowski jedynie chciał zdobyć dowody popełnienia przestępstwa to zachodzi przypuszczenie, iż przekroczył swoje uprawnienia zastępując powołane do tego służby i organy państwowe. W ocenie Gosiewskiego, Komorowski mógł nakłaniać do popełnienia przestępstwa.

"Dalsza część tzw. aneksu do raportu o WSI miała dopiero zostać zdobyta przez płka Lichockiego i mu przekazana; działając przy tym na szkodę interesu publicznego, jaką niewątpliwie spowodowałoby ujawnienie tajemnicy państwowej" - wyjaśnia Gosiewski.

Polityk PiS dodaje, że Komorowski nie zawiadomił prokuratury lub policji o tym, że Tobiasz poinformował go, iż ma dowody na korupcyjną działalność Komisji Weryfikacyjnej. "Umówił się natomiast na kolejne spotkanie z płk Tobiaszem, które odbyło się - jak zeznaje marszałek - dopiero 3 grudnia 2007 r. Po zaprezentowaniu kadru z taśmy wideo mającej stanowić dowód przestępstwa, marszałek Sejmu nakazuje mu zabrać przyniesione materiały (!), zapowiadając <wyjaśnienie tego z odpowiednimi organami>" - pisze Gosiewski.

>>>Więcej o wycieku aneksu do raportu WSI

Zaznacza jednocześnie, że mimo tego Komorowski nie zawiadamia policji lub prokuratury, tylko rozmawia Pawłem Grasiem oraz z ówczesnym Szefem SKW płk. Grzegorzem Reszką, a "po kilku dniach" z szefem ABW Krzysztofem Bondarykiem.

"Mając na uwadze powyższe, zwracam się o podjęcie działań mających na celu ustalenie czy wobec przywołanych okoliczności nie doszło do naruszenia prawa w niniejszej sprawie" - czytamy w liście Gosiewskiego do ministra sprawiedliwości.

Elżbieta Biela, PAP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «