Kłopotek przeprosił Piterę za "chorą kobietę"
Przez kilka dni iskrzyło między nimi jak spod kół ostro hamującego pociągu. Ale wydaje się, że konflikt w koalicji PSL-PO między Eugeniuszem Kłopotkiem i Julią Piterą wygasa. Poseł ludowców wysłał list do pani minister, w którym przeprasza za to, że nazwał ją chorą kobietą. Ale nie bezinteresownie. Kłopotek chce, by Pitera też go przeprosiła. I to z trybuny sejmowej.
- Kłopotek udowadnia Piterze kłamstwo
- Zawyżone rachunki za podróże Pitery?
- Kim naprawdę jest Kłopotek
- Prokurator: Pitera mnie męczy
- PSL chce rozliczyć Piterę
- Brat prezydenckiej minister szefem Orlenu
- Kłopotek: To polityczne samobójstwo Pitery
- Niesiołowski: Skończcie już! Aferę trzeba wyciszyć
- Julia Pitera nie pamięta, z kim rozmawia
- Koalicja ma dziś twarz Pitery i Kłopotka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wojna między obojgiem polityków wybuchła, gdy Pitera oskarżyła Kłopotka o działanie w interesie prywatnego przedsiębiorcy, który postawił stację paliw w miejscowości koło Bydgoszczy. Miał w sprawie doprowadzenia dojazdu do tej stacji z drogi ekspresowej interweniować nawet w resorcie spraw wewnętrznych i administracji.
"Wydarzenia" Polsatu: Kłopotek kontra Pitera
Poseł PSL oświadczył w odpowiedzi, że pełnomocniczka do walki z korupcją popełniła polityczne samobójstwo, stawiając mu te zarzuty. W bardzo emocjonalnej wypowiedzi dla Radia ZET nazwał Piterę chorą kobietą i stwierdził, że "teraz to pani Pitera pojechała". Żądał odwołania działaczki Platformy z jej stanowiska.
>>>Przeczytaj, o co wybuchła wojna Pitera-Kłopotek
Minęło parę dni i lider ludowców na Pomorzu i Kujawach chyba trochę ochłonął i wysłał list do Julii Pitery, w którym kaja się za swoje zachowanie - donosi "Gazeta Wyborcza".
"Przepraszam panią za przykre słowa, które pod pani adresem skierowałem w ostatnich dniach" - pisze poseł do pani minister.
Ale to nie koniec tego pisma. Dalej bowiem Kłopotek przyznaje, że pomagał biznesmenowi, który wybudował stację benzynową w miejscowości Zielonka koło Bydgoszczy.
>>>Jak Kłopotek udowadniał Piterze kłamstwo
"Na dyżur poselski w Inowrocławiu zgłosili się: Pan Seydak i jego pełnomocnik pani Natalia Falkowska. Po przedstawieniu mi ustnie problemu, uznając, że skarga obywatela może być zasadna, poprosiłem o przesłanie mi stosownego pisma wraz z niezbędnymi załącznikami. Po otrzymaniu wspomnianej korespondencji, przesłałem ją wraz z moim pismem przewodnim, do pana Cezarego Grabarczyka - ministra infrastruktury. Zwróciłem się z prośbą o zbadanie sprawy w ramach nadzoru, a w ślad za tym, o rozstrzygnięcie sporu" - napisał Kłopotek do Pitery.
Nie oznacza to jednak, że odpuścił Julii Piterze jej oskarżenia pod jego adresem. W piśmie zażądał, by także ona przeprosiła go "podczas najbliższego lub następnego posiedzenia Sejmu w punkcie obrad <oświadczenia poselskie>".
Zwaśnionych polityków chce pogodzić szef klubu parlamentarnego PSL. "Spróbuję załagodzić ten problem, nie wiem, jak mi to wyjdzie. Chciałbym spotkać się z obojgiem. Chciałbym, żeby może w obecności marszałka Sejmu - albo wicemarszałków - odbyło się takie spotkanie" - powiedział Stanisław Żelichowski.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!