Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

IPN: PO nie naciskała na zwolnienie historyka

2008-09-17 | Ostatnia aktualizacja: 18:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jeśli Sławomir Cenckiewicz, współautor książki o kontaktach Lecha Wałęsy z SB, będzie w kierownictwie gdańskiego IPN, Instytut zapłaci za to obcięciem budżetu o 30 milionów złotych. Tak mieli grozić politycy rządzącej koalicji. Wczoraj informacje "Rzeczpospolitej" dementowała PO, dziś sam IPN. Cenckiewicz z Instytutu Pamięci Narodowej odszedł ponoć sam.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sławomir Cenckiewicz, szef pionu badawczego IPN w Gdańsku, tłumaczył, że zrezygnował z pracy w Instytucie w związku z "nieuzasadnionymi i brutalnymi atakami" ekipy rządzącej oraz mediów na IPN, na niego, a także wobec planów cięć budżetowych.

Według "Rzeczpospolitej", o rezygnację miał prosić Cenckiewicza prezes IPN Janusz Kurtyka, w zamian proponując mu inne, mniej eksponowane stanowisko kierownicze w Instytucie.

>>>Cenckiewicz: Tu chodzi o głowę prezesa IPN

"W związku z licznymi spekulacjami medialnymi Instytut Pamięci Narodowej dementuje pogłoski, jakoby przedstawiciele kierownictwa Platformy Obywatelskiej bądź Rządu wywierali nacisk na władze IPN w celu zwolnienia z pracy dr. Sławomira Cenckiewicza, łącząc tę kwestię z groźbą uszczuplenia budżetu IPN" - napisał w komunikacie Mateusz Szpytma, zastępca dyrektora sekretariatu prezesa IPN.

Według nieoficjalnych informacji, na które powołuje się "Rzeczpospolita", na dymisję Cenckiewicza naciskali politycy związani z rządzącą koalicją. Mieli oni grozić, że gdyby Cenckiewicz pozostał w Gdańsku, budżet IPN będzie obcięty o 30 milionów złotych.

>>>Dwie twarze Wałęsy według IPN

Sławomir Cenckiewicz wraz z Piotrem Gontarczykiem opublikowali w wydawnictwie IPN książkę "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii". Na podstawie dokumentów z archiwów IPN stawiali tezę, że były prezydent na początku lat 70. był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Bolek.

Artur Rumianek
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «