Brat prezydenckiej minister szefem Orlenu
Nowym prezesem PKN Orlen jest Dariusz Jacek Krawiec, brat Małgorzaty Bochenek, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta. Platformie - która rządzi w Ministerstwie Skarbu Państwa, będącym właścicielem koncernu - nie przeszkadza pokrewieństwo. Ale koalicjanta, czyli PSL, to uwiera. "Jesteśmy zaskoczeni" - mówi dziennikowi.pl Stanisław Żelichowski, szef klubu ludowców.
- Koalicja ma dziś twarz Pitery i Kłopotka
- Europoseł nie chce pornografii na stacjach Orlen
- Co minister PSL ma wspólnego z PKO BP?
- Zawyżone rachunki za podróże Pitery?
- PSL go broniło, ale i tak stracił pracę
- Schetyna: Wstydzę się za PSL
- PO: Nie planujemy przyspieszonych wyborów
- Kłopotek przeprosił Piterę za "chorą kobietę"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ludowcy nie kryją rozczarowania. "To powołanie jest dla nas niejasne. W ogóle nie było z nami konsultowane. Ale minister Skarbu Państwa będzie oceniony za jakość swoich powołań" - zagroził w rozmowie z dziennikiem.pl Żelichowski.
>>>Polacy nie chcą już koalicji PO z PSL
Dlaczego powołanie Dariusza Jacka Krawca jest taką zadrą dla ludowców, może tłumaczyć też jego przeszłość. Nowy prezes PKN Orlen był kiedyś ekspertem PO przy rozmowach o zawarciu
koalicji z... PiS. Wybranie go na prezesa może być odbierane jako próba zbliżenia się do środowiska braci Kaczyńskich.
Ponadto teraz, gdy Julia Pitera z PO zarzuca działaczom PSL nepotyzm, powołanie Krawca jest dla ludowców kolejnym upokorzeniem. "Jak pani Pitera znalazła mi brata zatrudnionego w
magazynie zbożowym, to był nepotyzm. Ale zatrudnienie brata prezydenckiego ministra na stanowisku prezesa Orlenu już nepotyzmem nie jest" - powiedział dziennikowi.pl Eugeniusz Kłopotek
z PSL.
Warto przypomnieć, że Krawiec był wymieniany jako kandydat PO na fotel prezesa PKN Orlen, gdy po wyborach prowadzono rozmowy koalicyjne z PSL. Wtedy ludowcy forsowali ponoć swojego kandydata -
Marka Mroczkowskiego, byłego wiceprezesa płockiego koncernu. Ostatecznie koalicjanci poszli na kompromis i wybrali niezależnego eksperta Wojciecha Heydela.
Ten ostatni złożył dziś rezygnację. Jako uzasadnienie wskazał "nadrzędny interes spółki wobec wyczerpania dotychczasowej formuły współpracy w ramach zarządu".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!