Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Korwin-Mikkemu grożą dwa lata więzienia

2008-09-24 | Ostatnia aktualizacja: 18:20 | Komentarze: 1 | skomentuj
Korwin-Mikke wykonał w telewizji faszystowski gest

Korwin-Mikke wykonał w telewizji faszystowski gest Fot. Fot. Artur Hojny / Inne

Musiał wiedzieć, że taka prowokacja może się tak skończyć. Wczorajszym gestem Janusza Korwin-Mikkego, który w studiu TVN24 wyciągnął rękę w faszystowskim pozdrowieniu, zajęła się prokuratura - dowiedział się dziennik.pl. Za propagowanie faszyzmu można spędzić w więzieniu nawet dwa lata. Pytanie tylko, czy znanemu z kontrowersyjnych zachowań byłemu liderowi Unii Polityki Realnej chodziło o to, czy też o kolejną prowokację.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wszystko wydarzyło się podczas dyskusji o zastąpieniu złotego przez euro. Janusz Korwin-Mikke, zdeklarowany przeciwnik Unii Europejskiej i zwolennik gospodarczej wolności, postanowił zaoponować. Jak zwykle posługując się barwnym przykładem.

"Póki w Ameryce było 25 banków, które drukowały pieniądze, banki konkurowały ze sobą. Kiedy wprowadzono ein Reich, ein Volk, ein euro, to rząd zaczął dodrukowywać pieniądze. Amerykański rząd dodrukowuje pieniądze, a więc psuje pieniądze. To jest niedopuszczalne" - mówił w TVN24. I właśnie w tym momencie wykonał gest, którym pozdrawiali się naziści.

I dlatego teraz zainteresowała się nim prokuratura. Jednak Korwin-Mikke w swoim stylu odpowiada w oświadczeniu w onet.pl: "Nie rozumiem problemu? Po pierwsze: mamy konstytucyjną wolność słowa; a po drugie: od kiedy antyfaszystowskie wypowiedzi są w Polsce zakazane?".

"Tego rodzaju zachowania i gesty powinny być jednoznacznie ścigane" - uważa tymczasem Marcin Kornak ze antyfaszystowskiego stowarzyszenia "Nigdy Więcej". „Ten zbrodniczy gest jest powszechnie znany i niedozwolony. Tyle tylko, że to gest, a nie słowa. Więc mamy problem z jego odbiorem. Gdyby Janusz Korwin-Mikke powiedział <Żydzi do gazu> nikt nie zastanawiałby się, czy złamano prawo. Poza tym, nie był to żaden happening, tylko poważna dyskusja. Prowokacja, której celem było szukanie rozgłosu."

Mimo to Katarzyna Szeska, rzeczniczka warszawskiej prokuratury, zapowiada, że śledczy bardzo uważnie przyjrzą się incydentowi. Występują już do stacji o udostępnienie nagrania dyskusji.

Magdalena Rubaj, Tomasz Kuzia
Źródło: dziennik.pl
Wypowiedzi: 1
  • ~Łukasz W.2010-11-03 11:55

    Ale zmanipulowany tekst. Ej... heh... to jest już śmieszne co za potworne bzdury wypisujecie. Wystarczy posłuchać na YouTube tej wypowiedzi, żeby zrozumieć o co tak naprawdę chodziło Panu Januszowi (cała wypowiedź jest właśnie anty-faszystowska). I zastanawia mnie jedno: kto szuka tak naprawdę rozgłosu - On czy wy? Bądźcie chodź trochę rzetelni chociaż.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «