Sprawdzają, czy PiS miał dostać sto milionów
Jest śledztwo w sprawie rzekomej próby wyprowadzenia pieniędzy na tajny fundusz Prawa i Sprawiedliwości - dowiedziało się Radio ZET. Śledztwo zostało wszczęte po zeznaniach Tadeusza M., podejrzanego o korupcję współpracownika byłego ministra sportu Tomasza Lipca. To on mówił o planowanym wyprowadzeniu stu milionów złotych.
- Lipiec oskarża PiS o wrabianie kolegów
- Ministrowie nie oddadzą rządowych ośrodków
- PO chciała ciąć, ale już nie chce
- Oskarżony o korupcję minister wychodzi z aresztu
- Lipiec już na wolności, zapłacił 80 tys. zł
- Procesu Lipca nie ma przez błąd sądu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tadeusz M. zeznał, że sto milionów złotych planowano wyprowadzić przy okazji budowy Stadionu Narodowego w Warszawie. Pieniądze miały być przekazane politykom PiS - twierdzi były współpracownik Tomasza Lipca.
"Od 23 lipca tego roku prowadzone jest odrębne śledztwo w sprawie uzależnienia powołania na stanowisko dyrektora Centralnego Ośrodka Sportu od przeznaczenia środków pieniężnych na finansowanie partii politycznych" - powiedziała Radiu ZET Katarzyna Szeska z warszawskiej prokuratury okręgowej.
Były minister sportu był dziś przesłuchiwany przez członków sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków na służby za rządów PiS. Powiedział, że w sprawie wątku wyprowadzenia stu milionów złotych był przesłuchiwany kilka tygodni temu.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!