Prezydent: Wystąpię o zgodę na referendum
O sytuacji w służbie zdrowia mówił Lech Kaczyński w wieczornym orędziu w TVP. Prezydent ostrzegł, że jeżeli dopuścimy do prywatyzacji polskich szpitali, to staną się one maszynami do robienia pieniędzy. Dlatego głowa państwa chce zorganizowania referendum. Polacy mieliby się wypowiedzieć, czy chcą prywatyzacji, czy też nie. "Uszanuję każdą decyzję, podjętą w referendum" - zapowiedział Lech Kaczyński.
- Prezydent nie ma szans z referendum
- PiS: Tusk wyłoży się na szpitalach
- Religa: Prywatyzacja szpitali jest niebezpieczna
- Prezydent chce referendum w sprawie szpitali
- Palikot: Prezydent próbuje dźwignąć trupa
- Rząd zasypie posłów projektami ustaw
- Chlebowski: Przyzwyczajmy się do Palikota
- Zła polityka rodzi jeszcze gorszą
- "Podróżować może premier, a nie prezydent"
- O prywatyzację szpitali zapytajmy lud
- Dla prezydenta i premiera wiaderka i łopatka
- Komornicy: Szpitale są winne 600 milionów
- Ekspert: Prezydent gra szpitalami
- Lekarze, zostańcie z nami
- Rząd ma pomysł na prywatyzację szpitali
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Uważam, że ochrona zdrowia jest ostatnią dziedziną życia społecznego, w której miałyby obowiązywać zasady wolnego rynku. Pacjent nie może być traktowany jako źródło zysku, a szpital czy ośrodek zdrowia nie może być po prostu maszyną do robienia pieniędzy" - powiedział w orędziu prezydent.
Lech Kaczyński przypomniał, że w czasie debat poprzedzających wybory prezydenckie zapowiadał, iż zawetuje ustawy prywatyzujące szpitale. "W ubiegłorocznej kampanii parlamentarnej rządząca obecnie partia wyraźnie twierdziła, że nie chce prywatyzacji służby zdrowia. W ciągu roku zmieniła jednak zdanie. Szanuję zdanie rządzących Polską liberałów, ale się z nim fundamentalnie nie zgadzam" - podkreślił prezydent.
Obywatele dostaną prawo głosu?
Dlatego Lech Kaczyński uważa, że niezbędne jest, aby w tak ważnej sprawie wypowiedzieli się obywatele. Prezydent chce także poprosić rząd Donalda Tuska o wstrzymanie prac nad planami prywatyzacji służby zdrowia do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy w referendum.
"Apeluję zarówno do rządu, jak i do opozycji, by debata przed referendum odbywała się spokojnie, z pomocą merytorycznych argumentów. Tak, by każdy obywatel Rzeczpospolitej mógł wyrobić sobie zdanie i świadomie podjąć decyzję" - powiedział prezydent. "Są momenty, że głos - zamiast politykom - trzeba oddać obywatelom" - dodał.
Prezydent chce ogłosić referendum na podstawie artykułu 125 konstytucji. Mówi on, że decyzję o referendum ogólnokrajowym podejmuje prezydent za zgodą Senatu. Zgoda musi być wyrażona bezwzględną większością głosów. Na głosowaniu ma być obecna przynajmniej połowa senatorów.
Żeby referendum było ważne, musi w nim uczestniczyć przynajmniej połowa uprawnionych. Decyzja prezydenta oznacza otwartą konfrontację z PO, która chce obowiązkowo przekształcić szpitale w spółki. Ustawy wprowadzające taką reformę czekają w Sejmie na drugie czytanie.
Premier: Referendum nie jest potrzebne
O pomyśle prezydenta krytycznie wypowiedział się dziś premier Donald Tusk. "Nie sądzę, by do przekształcania szpitali w spółki potrzebne było referendum" - stwierdził szef rządu. Jego zdaniem "ktoś podpowiedział panu prezydentowi czysto polityczny pomysł", który - zdaniem Tuska - nie ma nic wspólnego z próbą poprawy sytuacji w polskich szpitalach.
Przekształcenia w służbie zdrowia nie wymagają przeprowadzania referendum, to klasyczna praca posłów i senatorów - podkreślił premier. Jak dodał, będzie namawiał wszystkich - również prezydenta Lecha Kaczyńskiego - do "rzetelnej lektury projektów", które mają wyciągnąć z zapaści polską służbę zdrowia.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!