Gosiewski: Dorn się mści, bo zazdrości
Ludwik Dorn szkodzi własnej partii, bo poczuł się urażony, gdy nie został szefem klubu parlamentarnego - tak ocenia wypowiedzi byłego marszałka Sejmu Przemysław Gosiewski, szef sejmowego klubu PiS. Ale to nie koniec. Gosiewski grozi Dornowi wyrzuceniem z partii.
- Żona Dorna do PiS: Zostawcie nas w spokoju
- Gursztyn: Rezygnacja Gosiewskiego to blef?
- Gosiewski odda fotel szefa klubu PiS
- Prezes PiS skarcił Dorna jako przyzwoity człowiek
- Partia Kaczyńskiego płaci za alimenty
- Dorn spotka się z Kaczyńskim w sądzie
- "Dornowi pozostało kiszenie ogórków"
- Migalski: Nie wierzę w dymisję z powodów rodzinnych
- Odejście Gosiewskiego nie pomoże PiS
- Gosiewski odejdzie, bo chciał być księciem
- Gosiewski ma zakaz występów w mediach
- Gosiewski: Zostanę, dopóki prezes pozwoli
- Kaczyński: Dorn szkodzi i wyleci
- Już jutro Dorn pożegna się z PiS?
- Dorn: Pozostanę pisowcem na wygnaniu
- Kaczyński: Nie przeproszę Dorna
- Dorn: PiS z Kaczyńskim zardzewieje
- Dorn: Kaczyński szkodzi
- Dolniak: To jest jakiś żart
- Dorn: Nigdy nie będę szkodził PiS
- Partyjny sąd wyrzuci Dorna
- Dorn: Albo sąd, albo przeprosiny
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obecny szef klubu Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie wytacza ciężkie działa. "Dorn na co dzień szkodzi naszej partii. Za szkodzenie partii grozi nawet wydalenie" - oświadczył Przemysław Gosiewski w Radiu ZET.
Były marszałek Sejmu nie może też liczyć na wystąpienie podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego? Bo go tam najzwyczajniej w świecie nie będzie. Gosiewski przypomina, że prawo do uczestnictwa w kongresie nie przysługuje działaczom zawieszonym w prawach członka partii.
Szef klubu PiS diagnozuje też Ludwika Dorna. "To z jednej strony człowiek genialny, ale niepotrafiący pracować w zespole i to jest jego dramat" - uważa Gosiewski.
Odkrył on też powody takiego zachowania byłego wiceszefa swojej partii. "Dorn zaczął krytykować PiS od momentu, kiedy nie został szefem klubu. Swoje osobiste urazy przelewa w sposób dażący do oczerniania swojej formacji politycznej" - ocenia Przemysław Gosiewski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!