Prezydent dzwoni do Francji, bo MSZ milczy
Wojna o szczyt w Brukseli między prezydentem a premierem trwa w najlepsze. Rząd twierdzi, że to Donald Tusk wyznacza skład delegacji. Na liście nie ma prezydenta, ale ten i tak poleci do Brukseli. MSZ nie ma jednak zamiaru ułatwiać zadania Kaczyńskiemu, więc utajnił wszystkie informacje na temat szczytu. Prezydent dzwoni więc po szczegóły do... Nicolasa Sarkozy'ego.
- "Klich nie jest Stalinem, nie zamknie granic"
- Decydujące starcie
- Tusk i Sarkozy o ratowaniu polskich stoczni
- "Minister Sikorski myśli, że jest nieomylny"
- Prezydent zwoła Radę Gabinetową
- "Prezydent pojedzie na szczyt"
- Ofensywa prezydenta przeciw rządowi
- Trybunał pogodzi Tuska i Kaczyńskiego?
- Prezydent dzwonił do premiera. Prawda czy fałsz?
- "Podróżować może premier, a nie prezydent"
- "Prezydent i premier powinni pójść na kawę"
- Prezydent zmienia datę Rady Gabinetowej
- Prezydent i premier wciąż skłóceni
- Na szczyt Unii powinien jechać premier
- Prezydent: Na szczyt do Brukseli jedziemy razem
- Miller: Kaczyński to pośmiewisko
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rozwiązania tej próby sił na razie nie widać. Rząd przyjął uchwałę o składzie delegacji na szczyt Rady Europejskiej w Brukseli, który zaczyna się 15 października. Ale Donald Tusk ma problem. Bo prezydent twierdzi, że na szczyt i tak pojedzie. W takiej sytuacji albo szef rządu ustąpi prezydentowi, albo będziemy mieli w Brukseli dwie delegacje.
"Wydarzenia" Polsatu: Prezydent liderem opozycji?
Ekipa Tuska na razie nie zamierza się wycofać. Szef polskiej dyplomacji twierdzi, że posiada liczne analizy prawne, które jasno wskazują na to, że premier jest szefem delegacji i wyznacza jej skład.
Z tezami Sikorskiego polemizował w TVP1 szef prezydenckiej kancelarii Piotr Kownacki. Według niego rząd nie ma takich uprawnień, a uchwała jest bezprawna. "Jeżeli ma taką treść, jak to podają media, to ona nie może nakładać obowiązków, zakazów, nakazów na inne ograny, w szczególności na prezydenta" - uzasadniał Kownacki.
>>>"Podróżować może premier, a nie prezydent"
Szef kancelarii zdradził także, że rząd robi wszystko, by utrudnić prezydentowi udział w szczycie. Lech Kaczyński nie może w MSZ uzyskać żadnych informacji o spotkaniu, dlatego z pytaniami dzwoni do prezydenta Francji - Nicolasa Sarkozy'ego.
"Dostaliśmy chyba przedwczoraj kuriozalne pismo od jednego z dyrektorów, który - powołując się na premiera - napisał, ze zakazano mu przekazywania informacji panu prezydentowi" - powiedział Kownacki, cytowany przez TVP Info.
"Wydarzenia" Polsatu: Radosław Sikorski o szczycie UE
>>>Dlaczego prezydent chce jechać na szczyt?
Niemniej jednak prezydent nie zrezygnuje z wyjazdu. Jak ustalił DZIENNIK, już zarezerwował sobie samolot rządowy, by polecieć na szczyt. Delegacja rządu ma polecieć 14 października, a prezydent planuje wylot na 15. Piotr Kownacki zastrzegł jednak w TVP1, że jego zdaniem Lech Kaczyński powinien polecieć do Brukseli tym samym lotem, co Donald Tusk.
>>>Jakie jeszcze są elementy ofensywy prezydenta przeciwko rządowi?





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!