Na szczyt Unii powinien jechać premier
Rząd mówi, że prezydent nie ma czego szukać na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. Prezydent odpowiada, że to on jest głową państwa i chce jechać na spotkanie z unijnymi przywódcami. Polacy jednak - tak przynajmniej wynika z sondażu - wolą, by to Donald Tusk stał na czele naszej delegacji.
- Rząd jeszcze nie miał tak małego poparcia
- "To premier powinien czarterować samolot"
- Decydujące starcie
- "Prezydent pojedzie na szczyt"
- "Podróżować może premier, a nie prezydent"
- "Klich nie jest Stalinem, nie zamknie granic"
- "Prezydent i premier powinni pójść na kawę"
- Prezydent i premier wciąż skłóceni
- Prezydent dzwonił do premiera. Prawda czy fałsz?
- Prezydent: Na szczyt do Brukseli jedziemy razem
- Miller: Kaczyński to pośmiewisko
- Premier złamał prawo nie zabierając prezydenta?
- Kolejne spięcie Kaczyński - Tusk?
- Ofensywa prezydenta przeciw rządowi
- Prezydent dzwoni do Francji, bo MSZ milczy
- Trybunał pogodzi Tuska i Kaczyńskiego?
- Dla prezydenta i premiera wiaderka i łopatka
- Prezydent zmienia datę Rady Gabinetowej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Instytu GfK Polonia na zlecenie "Rzeczpospolitej" zapytał grupę pięciuset Polaków: "Kto powinien przewodzić polskiej delegacji na spotkaniach przywódców państw Unii Europejskiej?".
59 procent ankietowanych odpowiedziało, że to zadanie dla premiera. Na prezydenta wskazało 34 procent osób uczestniczących w sondażu.
Trudno jednak podejrzewać, by politycy wzięli sobie do serca te wyniki, bo do Brukseli w przyszłym tygodniu ma zamiar jechać i premier, i prezydent.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!